Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Teraz tonie Grecja. Kto następny?

Grecja stoi przed bardzo znaczącymi wyzwaniami gospodarczymi i fiskalnymi. Nie dziwi, że wiarygodność kredytowa słonecznej Hellady spadła do najniższego poziomu w strefie euro. Dziwi natomiast niekonsekwencja Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego - powszechnie wiadomo, że Grecy fałszowali dane statystyczne i skutkiem ich kreacji dostali się do strefy euro, za co nie zostali w żaden sposób ukarani. Skoro byli bezkarni, nadal zadłużali się, powiększając deficyt budżetowy i doszli do krawędzi plajty. Trudna sytuacja w jednym kraju strefy euro jest przedmiotem powszechnego zaniepokojenia dla tej strefy jako całości. Także dla Polski, która chce przyjąć wspólną walutę za kilka lat.

Grecja jak zwykle obiecuje, ale nie wiele robi!

W piątek przez rynki finansowe przetoczyła się fala spadkowa. W trakcie dnia WIG20 i WIG traciły odpowiednio 2,1% i 1,4% w stosunku do zamknięcia do ubiegłego tygodniu, a EUR/PLN przez trzy dni od szczytu na poziomie 4,14 osłabiał się nawet o 8 groszy. W trakcie dnia DAX spadał o 1,5% od ubiegłotygodniowego zamknięcia.

Grecja jak zwykle obiecuje, ale nie wiele robi!
© Panthermedia

Sygnał do korekty dała informacja o tym, że prawdopodobnie eurogrupa nie potwierdzi przyznania drugiej transzy pomocy dla Aten przed przegłosowaniem programu oszczędnościowego w greckim parlamencie.

Politycy Greccy doszli do porozumienia w sprawie przeprowadzenia niezbędnych reform, dzięki którym mają szansę otrzymać pakiet pomocowy warty 130 mld euro. Jednak ponieważ w ostatnich tygodniach Grecja nie dopełniła aż pięciu terminów nałożonych przez eurogrupę, to występują duże obawy o jej prawdomówność i faktyczne wprowadzenie oszczędności. Dobrym podsumowaniem stosunku europejskich ministrów do postawy Grecji jest wypowiedź przewodniczącego eurogrupy Jeana-Claude-Junckera, który stwierdził, że nie da się żyć w systemie, w którym obietnice są powtarzane i powtarzane, ale nie są wprowadzane w życie.

Ponadto, po to by technicznie zorganizować finansowanie dla Grecji, potrzebny jest czas. W piątek agencja ratingowa Fitch podkreśliła, że Grecja nie obsłuży swojego długu, jeżeli z wystarczającym wyprzedzeniem nie zgodzi się na porozumienie na warunkach stawianych przez eurogrupę.

Dzień wcześniej rynki śledziły z uwagą wystąpienie szefa ECB, który na konferencji prasowej poinformował, że widoczne są sygnały stabilizacji gospodarczej w strefie euro, zapewnił o wsparciu dla sektora finansowego i zasugerował, że kolejna transza pożyczek dla banków może mieć wartość zbliżoną do poprzedniej. To, co mogło zaskakiwać to brak sugestii dalszych cięć stóp procentowych.

Podsumowując, informacje z Grecji powinny w najbliższym czasie wpływać na nastrój na rynkach akcji. W perspektywie luzowania polityki monetarnej przez EBC wydaje się że europejskie rynki akcji powinny zyskiwać, jednak po ostatnich dynamicznych wzrostach mogą one doświadczyć korekty.

Paweł Gierczak

Analityk Akcji

Źródło informacji: INTERIA.PL

Dodatki

Ankieta

Czy problemy Grecji to początek końca strefy euro?




Czy problemy Grecji to początek końca strefy euro?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

TAK

 
%

NIE

 
%

TRUDNO POWIEDZIEĆ

 
%Głosów: 53083

Zagłosuj w innych ankietach »

 

Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe