Według powszechnej opinii, Polacy zatrudnieni na Zachodzie słyną z niezwykłej pracowitości. Oprócz tego potrafią też nieźle oszukiwać. Wielu z nas daje się skusić możliwością zarobienia dodatkowych pieniędzy kosztem pracodawcy lub kolegów. Jeśli tylko możemy bezkarnie opuścić miejsce pracy, to najczęściej to czynimy.
Podbijał kartę za kolegę
Jako potwierdzenie tych słów może posłużyć zachowanie Polaków zatrudnionych w jednej z londyńskich przetwórni warzyw i owoców. Nasi rodacy - gdy tylko nadarzy się okazja - oszukują pracodawcę opuszczając stanowisko i wydłużając swój czas pracy. - Przyjeżdżam do zakładu na 5.00 rano, odbijam kartę, po czym idę spać do szatni. Wracam na halę pół godziny przed przyjazdem kierownictwa- mówi Tomek, jeden z pracowników sortowni. - Dzięki temu już po godzinie 13.00 zaczyna mi się naliczać podwójna stawka za nadgodziny, a moja pensja w przeciągu całego tygodnia wzrasta o 100 £.
Na jeszcze lepszy numer zdobyli się nasi rodacy zatrudnieni w holenderskiej szklarni w miejscowości Woerden pod Utrechtem. Polacy umówili się, że będą chodzić do pracy na zmianę. Podczas gdy jeden zostawał na kwaterze drugi odbijał jego kartę na zakładzie. Sprawa wyszła na jaw po pięciu tygodniach, kiedy kierownik zauważył jak jeden z Polaków przykłada do czytnika dwie karty. W konsekwencji, obaj wylecieli z pracy.
O tym, że do wydłużenia czasu pracy wystarczy też zwykły zeszyt świadczy przykład Jarka zatrudnionego przy sprzątaniu szklarni w Zundert niedaleko Bredy. - Po skończeniu roboty jechaliśmy do kantyny, gdzie pracodawca zostawiał nam listę obecności, na której wpisywaliśmy liczbę przepracowanych godzin - mówi chłopak. - Jako, że nikt tego nie kontrolował zawsze dopisywałem sobie 2-3 godziny więcej. Dzięki temu zyskiwałem do 50 euro tygodniowo.
Przekręty w polu
Oporów przed oszukiwaniem pracodawcy i swoich kolegów z pola nie mieli też nasi rodacy zatrudnieni przy zbiorach szparagów u Thiermanna w Kirchdorf. Polacy zwiększali swoje wyniki podmieniając karty z kodami kreskowymi. Z leżących na polu skrzynek zdzierali właściwe numery, a w ich miejsce naklejali swoje. W ten sposób szparagi zebrane przez innych pracowników szły bezpośrednio na ich konta. Zdarzało się, że uczciwi zbieracze otrzymywali o połowę mniejszą pensję niż powinni. Niektórzy oszuści mieli nawet układ z kierowcą, który jeszcze po zapakowaniu towaru na samochód podmieniał kartki kodami. Gdy cała sprawa wyszła na jaw, wszyscy zamieszani w proceder stracili pracę.
Wśród polskich pracowników sezonowych w Niemczech znaleźli się też tacy, którzy wkładali kamienie do skrzynek z truskawkami, by te osiągały większą wagę. Na tak prymitywne sposoby niemieccy bauerzy nie dali się jednak nabrać.
Oszukani przez sprzątaczy
Pracodawców kantują też polscy sprzątacze ulic nad Tamizą. Jednym z nich był Krzysztof, pracownik londyńskiej firmy Cleanaway obsługującej wschodnie dzielnice stolicy. - Zaczynałem pracę o 7.00 rano, brałem wózek z miotłą i wyjeżdżałem w teren. Gdy po 9.00 superviser objechał moją okolicę chowałem cały sprzęt w bramie i jechałem do domu - mówi Polak. - Do pracy wracałem na ostatnie dwie godziny. Wpadłem głupio i to wtedy, gdy faktycznie musiałem przerwać robotę i udać się do pobliskiej toalety. Pech chciał, że w tym samym czasie w mojej okolicy kręcił się sam szef firmy. Zobaczył pod drzewem porzucony wózek i załadował go na samochód. Wyleciałem z pracy jeszcze tego samego dnia.
Jeszcze lepsi w naciąganiu angielskich pracodawców są Polacy biorący weekendową robotę przy sprzątaniu ulic w centrum Londynu. Są to głównie pracownicy agencji. - Zabierają wózki z bazy, by po kilkudziesięciu minutach odstawić je z powrotem. Na takich ulicach jak Picadilly czy Oxford Street jest tak wielki tłum, że żaden superviser nie jest w stanie upilnować wszystkich zatrudnionych. Jeśli nie doniesie na ciebie pracownik opróżniający kosze to masz szansę zgarnąć całą dniówkę bez przepracowania godziny - dodaje Krzysztof.
No working
Niezły sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy kosztem pracodawcy wymyślił Leszek, kierowca miejskiego autobusu w Birmingham. - Jako, że oprócz prowadzenia pojazdu zajmuje się też sprzedażą biletów, postanowiłem symulować co jakiś czas awarię maszyny drukującej - mówi Polak. - Wystawiam karteczkę z napisem "no working", a pasażerowie przy wejściu do autobusu sami rzucają pieniądze na tackę. Cała uzyskana w ten sposób kwota trafia do mojej kieszeni. Mam z tego czasem nawet kilkaset funtów miesięcznie.
Skrupułów w okradaniu pracodawcy nie ma też Robert zatrudniony w Danii przy utrzymaniu zieleni na polu golfowym. - Oprócz tego, że dopisuje sobie po kilka godzin pracy w tygodniu, to jeszcze spuszczam paliwo ze zbiorników przeznaczonych do tankowania samochodów firmowych. Dzięki temu mogę częściej wracać do kraju na weekend - mówi Polak.
Maciej Sibilak
Podziel się swoimi doświadczeniami w pracy za granicą na forum.





~matka
Byłam parę tygodni temu w Holandii i wstyd mi za
Polaków.Gdy coś zginie, to mówią, że chyba tu
by...
~tabita
Przykro czytać; jeśli praca i kierownik nie
odpowiadają, to zmienić pracę. Rozumiem, że ani
kiero...
~r
Mamy to w genach . Co to ma wspolnego wyznanie
wiary z okradaniem ?!
kradnie ksiadz i Bolek.
K...
~PIOTEK1975
KANTUJĄ BO MUSZĄ !!!
BO JAK TU ŻYĆ ZA 2000ZŁ SKORO CZYNSZ WYNOSI 1200
PRĄD 100 GAZ 100 PRZEDSZKO...
~2
zmień prace i zarabiaj po 5000 , kto ci broni
~jedrek
Proszę napisać o tych pracodawcach co oszukują
pracowników i fiskusa,zatrudniając na "czarno"za
ś...
~q
a pracujesz w wolne soboty ?
~zły
tego samego dnia". U nas zwalnianie największego
lesera i obiboka trwa tygodniami i bez prawnika
...
~feliceagnes
W jakim biznesie siedzisz? Chyba jesteś pracodawcą
np. sprzątaczy bo w takich dziedzinach jak spr...
~K
Kolejny argument za tym, żeby unikać Polaków
zagranicą - tym razem, jako pracodawca...
~MARIHUANNA
Gorszych bzdur nie słyszałem.
~Samsara34
To raczej pracodawcy kantują swoich pracowników
jak tylko się da!!!Obskubują z kazdej strony by
"...
~Pełna wersja
Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu.
Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie
w...
~ANDRUS
Skoro dobrze znasz język,jestes Polakiem ,to
wiesz.
Tu wszystko jest na pół-serio .
Tu niczego ...
~ala
jeżeli pracodawcy tak bardzo kantują to proponuję
sam zostań pracodawcą i dopiero wtedy możesz si...
~pracodar
Mam firmę w Polsce, tutaj to jest dopiero
zlodziejswo. Choc zatrudniam nieudacznmików, bejów
po z...
~Człek z Marmuru
Spłyń na Zachód, Biznesmenie z Bajki.
Pierwsze słyszę,że w Polsce pracuje się jak w
bajce, propo...
~Prawda
Przy takich podatkach polska gospodarka nigdy się
nie dźwignie,jesteśmy wszyscy arabami pracujący...
~wojtek
A jak oszukują pracodawcy?,Polak-Polaka a potem
pracobiorcy się,i odreagowują na naiwnych
zagrani...
~miglanc
Dodatek za godziny nocne 22-6 tj 20% wiecęj
dobijają do płacy minimalnej bo podobno tak można
i z...
~Alonzo
Przy takich podatkach polska gospodarka nigdy się
nie dźwignie,jesteśmy wszyscy arabami pracujący...
~Alonzo
oszukują pracowników,korzystając z kryzysu robią w
firmach zakazy używania telefonów słuchania ra...
~norek
czego nie napiszecie o pracodawcach jak nas
pracownikow wykorzystuja?a moze sie boicie
spojrzec p...
~czlowiek
to pracodawcy oszukuja pracownikow malo tego
kozystaja z kryzysu obcinajac zarobki podczas gdy
ob...
~janek
szkoda że nie piszecie jak pracodawcy oszukują
pracowników i dlaczego pracwnicy to robia
~Jolka
pracodawcy zarabiaja na pracownikach?????
~rychub
nie idzie w las .
~zgryzliwy
Beno jesteś niedouczonym pacanem bo gdybyś miał
trochę wiedzy to wiedziałbyś że prawda jest jak
d...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »