UKNF przypomina o ryzyku związanym z obrotem kryptoaktywami

Inwestycja w kryptowaluty i kryptoaktywa wiąże się z wysokim ryzykiem a sam rynek kryptowalut jest nieregulowany - przypomina we wtorkowym komunikacie Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF).

UKNF podkreśla, że fakt, iż rynek kryptowalut oraz kryptoaktywów jest nieregulowany oznacza, że brak jest szczegółowych i systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo inwestorów, którzy na nim działają. Urząd wskazuje jednocześnie, że rynek kryptowalut oraz kryptoaktywów charakteryzuje się wysoką zmiennością.

Jako przykład UKNF wskazuje, wycenę najpopularniejszej kryptowaluty bitcoina (BTC), która 26 stycznia 2017 r. kosztowała około 900 dol., 17 grudnia 2017 r. - ok. 19 tys. 160 dol. Niecały rok później, 14 grudnia 2018 r. jeden BTC kosztował ok. 3 tys. 200 dol. przez rok tracąc na wartości niemal 16 tys. dol. Oznacza to wzrost wartości w przeciągu roku o ponad 2 tys. proc., a następnie spadek wartości o ok. 80 proc. w ciągu roku.

Reklama

Urząd podkreśla, że rynek kryptowalut i kryptoaktywów nie ma szczególnej regulacji, a ponieważ nie jest to część rynku finansowego w rozumieniu przepisów ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, nie podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego.

Dodano, że w przypadku giełd i kantorów wymiany walut wirtualnych Komisja Nadzoru Finansowego sprawuje nadzór jedynie nad działalnością polegającą na świadczeniu usług płatniczych przez te podmioty zgodnie z przepisami ustawy o usługach płatniczych.

Jednak na żadnym etapie nie można mówić o bezpośrednim nadzorze KNF nad działalnością związaną wprost z emisją oraz obrotem kryptowalutami i szerzej kryptoaktywami. Ponieważ jest to rynek nieregulowany, brak jest również szczegółowych i systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo inwestorów oraz ułatwiających im ewentualne dochodzenie roszczeń od nierzetelnych przedsiębiorców.

UKNF wskazuje, że aktualne uwarunkowania makroekonomiczne, w szczególności takie, jak niski poziom oprocentowania depozytów bankowych oraz dynamiczne wzrosty wartości niektórych kryptoaktywów sprawiają, że inwestorzy poszukują alternatywnych form lokowania swoich oszczędności, które potencjalnie mogłyby przynosić wyższe stopy zwrotu.

“Jednocześnie w takich okolicznościach zaczynają pojawiać się podmioty, które często w ramach tzw. agresywnego marketingu (zawierającego niekompletne lub niewystarczające do oceny ryzyka informacje), oferują możliwość inwestowania w aktywa takie, jak na przykład szeroko rozumiane kryptoaktywa, w tym waluty wirtualne. Kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa lokowanych środków ma wówczas wiedza i świadomość ryzyka związanego z takimi formami inwestowania" - informuje UKNF.

W komunikacie wskazano, że dzięki anonimowości, jaką daje Internet, inwestorzy są narażeni na częstsze zachowania noszące znamiona działalności niezgodnej z prawem, wynikającej ze znacznych ograniczeń możliwości potwierdzenia tożsamości kontrahentów. Dodatkowo brak nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów, w tym platformami obrotu, zwiększa ryzyko występowania zachowań mogących narazić na szkodę inwestorów, takich jak manipulacje kursem notowanych kryptoaktywów.

***

PAP
Dowiedz się więcej na temat: bitcoin | pieniądz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »