Co stoi za słabością dolara?

Mimo bardzo dobrych danych z USA opublikowanych w drugiej połowie tygodnia (inflacja, sprzedaż detaliczna czy tygodniowe dane z rynku pracy) oraz jastrzębich komentarzach ze strony przedstawicieli Rezerwy Federalnej, amerykańska waluta znalazła się w defensywie. W dniu wczorajszym szef Fed z Atlanty Dennis Lockhart oznajmił, że cel inflacyjny (PCE) zostanie osiągnięty szybciej niż się obecnie wydaje, a marcowa podwyżka jest jak najbardziej realna.

Mimo bardzo dobrych danych z USA opublikowanych w drugiej połowie tygodnia (inflacja, sprzedaż detaliczna czy tygodniowe dane z rynku pracy) oraz jastrzębich komentarzach ze strony przedstawicieli Rezerwy Federalnej, amerykańska waluta znalazła się w defensywie. W dniu wczorajszym szef Fed z Atlanty Dennis Lockhart oznajmił, że cel inflacyjny (PCE) zostanie osiągnięty szybciej niż się obecnie wydaje, a marcowa podwyżka jest jak najbardziej realna.

Pomimo tego para EURUSD znalazła się na tygodniowych szczytach, a rynkowa wycena podwyżki stóp na marcowym posiedzeniu spadła z 44 proc. w środę, do 36 proc. obecnie. Trudno wskazać bezpośrednie czynniki przemawiające za cofnięciem notowań dolara amerykańskiego. Jednym z nich potencjalnie może być niepewność związana z prezydenturą Donalda Trumpa, tej jednak absolutnie nie widać w notowaniach cen akcji, które w oczekiwaniu na szczegóły zmian w systemie podatkowym systematycznie zyskują od czasu wyborów prezydenckich. Pozostaje więc traktować obserwowane w ostatnich dwóch dniach osłabienie dolara jako ruch korekcyjny i realizację zysków po wzrostach w poprzednich dniach.

Reklama

Piątkowy poranek przynosi lekkie odrobinie strat USD i umocnienie dolara wobec większości walut z krajów G10. Najwięcej zyskuje wobec dolara nowozelandzkiego, który traci po słabszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej w IV kw. oraz gorszego wskaźnika PMI dla przemysłu. Dynamika sprzedaży detalicznej spowolniła w ostatnich trzech miesiącach 2016 roku do 0.8 proc. k/k z 0.9 proc. k/k w III kw. i oczekiwanego wzrostu do 1.1 k/k. Indeks PMI spadł natomiast w styczniu do 51.6 pkt. z 54.2 pkt. przed miesiącem, co jest najniższym poziomem od stycznia 2015 roku, a dodatkowo czwartym miesiącem z rzędu pogorszenia tempa poprawy koniunktury.

W dniu dzisiejszym zostaną opublikowane najważniejsze dane z realnej gospodarki za styczeń. Zarówno w przypadku produkcji przemysłowej, jak i sprzedaży detalicznej możemy mieć do czynienia z silnymi wzrostami, co powinno wspierać notowania złotego. Kalendarium makroekonomiczne jest dziś dość ubogie. O poranku opublikowane zostały słabsze od prognoz dane na temat inflacji w Szwecji, które osłabiły notowania korony. Przed południem poznamy jeszcze dane na temat sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, które jednak nie powinny wyrwać notowań funta szterlinga z obserwowanej w ostatnich dniach konsolidacji w rejonie 1.25. Z USA opublikowany zostanie natomiast drugorzędny wskaźnik wyprzedzający Conference Board.

Rafał Sadoch

mForex.pl
Dowiedz się więcej na temat: waluty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »