Ministrowie strefy euro mają spotkać się ponownie w środę, 15 lutego. Dopiero wtedy ma zapaść decyzja o przyznaniu finansowego wsparcia. Złośliwi podkreślą zapewne, iż będzie to "kolejna ostatnia" okazja i szansa do rozwiązania tego problemu. Temat staje się dla rynku lekko męczący i niewykluczone, iż część inwestorów zacznie realizować zyski na euro wcześniej.
Wczorajsze posiedzenia Banku Anglii oraz EBC nie przyniosły zmiany wysokości stóp procentowych, co było zgodne z oczekiwaniami. Dobrze wypadły dane makro z Wielkiej Brytanii, gdzie odnotowano wzrost produkcji fabrycznej oraz poprawę w bilansie handlowym. Dziś będziemy natomiast mieć sporo danych dotyczących inflacji - z Niemiec, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.
Funt brytyjski od dwóch dni traci na wartości względem dolara. Do testu poziomu 1.60 nie doszło, gdyż średnia z 200 dni, o której pisałem na początku miesiąca, zdążyła zejść niżej. Taki test mógłby się jeszcze odbyć, o ile obecna korekta nie zamieni się w głębsze spadki. Zamknięcie poniżej 1.57 mocno zwiększy szanse niedźwiedzi. Kolejne wsparcia to 1.56 i 1.55. Opór mamy na 1.59.
Sylwester Majewski
Forex-Desk





Twój komentarz może być pierwszy!