
Jak PNiG znalazł się w Kazachstanie?
- Wszystko zaczęło się osiem lat temu, od niewielkiego kontraktu na prace wiertnicze w Kazachstanie dla kazachsko-amerykańskiego koncernu Karakuduk Munai. Kontrakt został podpisany na realizację wierceń eksploatacyjnych o głębokości do 3300 metrów. W ciągu półtora roku odwierciliśmy 17 otworów o łącznej głębokości ponad 56 tysięcy metrów. Po tym kontrakcie oferty posypały się od największych firm operujących na tamtejszym rynku. Jak dziś oceniam, było to w głównej mierze zasługą naszej starannej i szybkiej pracy oraz niewygórowanych stawek. Co nie oznacza, że pracowaliśmy za bezcen. Nasze stawki są na średnim poziomie firm zachodnich. Zresztą uważa się nas za firmę zachodnią.
Jakie firmy znane na świecie korzystają lub korzystały z waszych usług?
- Wszyscy najwięksi, np. KazMunaiGaz, Łukoil, Chevron, Petro Kazachstan i wiele mniejszych. Mamy cały łańcuszek czekających na nasze usługi. To nie powinno jednak dziwić, skoro to nasza firma pobiła wszystkie rekordy co do szybkości wierceń. Także ostatnio pokazaliśmy klasę. Gdy ubiegłej zimy temperatury spadły do minus 50 stopni, byliśmy jedyną firmą, która nie zaprzestała wierceń.
Jak sobie radzicie z tamtejszymi warunkami klimatycznymi?
- Faktycznie, nie są one łatwe. Latem 40-stopniowe upały, zimą 50-stopniowe mrozy i bardzo silne wiatry. Aby nasi pracownicy mogli zimą wypełniać swoje obowiązki, wyposażyliśmy ich w specjalne ubrania sprowadzone z Kanady. To niby drobiazg, ale w tamtejszym klimacie dbałość o szczegóły odgrywa ogromną rolę.
Wyjazdy do pracy za granicą w naszym kraju zawsze uznawane były za bardzo atrakcyjne. Czy teraz też macie chętnych do tej pracy? Wiadomo przecież, że waszych pracowników podkupują zagraniczne koncerny.
- Zasada jest prosta, do Kazachstanu jadą najlepsi. Nikt nowo zatrudniony w PNiG nie może liczyć na szybki wyjazd, najpierw musi się wykazać u nas. To celowe działanie spółki. Tam, gdzie pracujemy, mamy bardzo dobrą opinię. A renoma jest bardzo ważna. Nie chcemy zaprzepaścić tego, wysyłając niesprawdzonych ludzi. Oczywiście są także wymogi formalne, np. wszyscy nasi pracownicy dozoru wiertniczego muszą mieć świadectwo ukończenia kursu International Well Control Forum. Gwoli ścisłości do Kazachstanu wyjeżdżają obecnie sami pracownicy dozoru. Resztę - do pracy fizycznej - rekrutujemy na miejscu. Na brak chętnych nie narzekamy. Uważają oni bowiem za nobilitację pracę dla firmy zachodniej.
Jak Pan ocenia kazaskie perspektywy dla PNiG i całej branży naftowej w Kazachstanie?
- Jak najlepiej. Pamiętajmy, że tamtejsze badania geologiczne są dopiero w fazie początkowej. Do zbadania zostały ogromne tereny. Pracy nam więc nie zabraknie. Czekają nas z pewnością jeszcze wielkie odkrycia.
Jarosław Bałasz jest prezesem PNiG Kraków, spółki zajmującej się poszukiwaniami i wierceniami, najbardziej znanej na kazachskim rynku polskiej firmy. PNiG zatrudnia w Kazachstanie 130 Polaków i ponad 400 pracowników miejscowych.
Dariusz Malinowski








~najszybsi
Zapłać więcej,bo odlecimy
~Na całe szczęści...
Panie Prezesie pozdrowienia z Omanu, dalej bijecie rekordy a większość konkurencji i tak lepiej p...
~też były
słabo... Pan Prezes Jarek zawsze umiał się przechwalać. Szkoda że nie ma czym. Może by się pochw...
~Krecik
To dowiertcie się do gazu i ropy w Polsce.
~Geolog
ropy tam gdzie są.
~SAVAGE
Panie prezesie, albo pan nie zna realiów we wlasnej firmie, albo ........ Po pierwsze: rzeczywiśc...
~Gryzoń
~Gryzoń
Znam tą firmę. Komuna i kumoterstwo. Lekceważenie ludzkiego kapitału. Nieodpowiedzialne decyzje i...
~$500 per day
tak samo jak wielu innych w GT, GK i Geonafcie tylko ze kierownikow, dyrektorów i prezesów razem ...
~Pracownik
Panie Prezesie Balasz. Tylko zapomnial Pan ze najwiekszym kapitalem firmy sa ludzie i jak Pan dal...
~bk
~Acute
czyżby się coś szykowało ciekawego?
~emigrant
pogratulowac - oby wiecej takich biznesow co Polske pokaze w dobrym swietle a ludziom da uczciw...
~xyz
pewnie lepiej zarabiasz na sortowanu śmieci w Londynie jak ci rekordziści
~bez jaj
Już myślałem że to o budowie Warszawskiego metra piszą.
~wiertnik
Podobnie jak w Polsce..., a później aneksy, aneksy, aneksy.... : - )
dodaj komentarz »wszystkie wątki »