Złoto - broń Putina w wojnie walutowej

Rosja posiada szóste pod względem wielkości rezerwy złota na świecie. Prześcignęła w tym względzie Chiny i Szwajcarię. Złoto może stanowić zatem narzędzie w wojnie walutowej wytoczonej amerykańskiemu dolarowi przez Kreml.

Podczas pierwszej kadencji prezydenckiej Putin oświadczył, że Rosja powinna ulokować w złocie 10 proc. rezerw walutowych. Realizując postulat przywódcy państwa, Centralny Bank Rosji systematycznie kupuje złoto, głównie z krajowej produkcji. W efekcie, od 2008 r. rezerwy rosyjskiego złota wzrosły trzykrotnie. W dwóch ostatnich latach Rosja była krajem, który kupił najwięcej tego kruszcu na świecie. Tylko w 2013 r. powiększono zapasy o 77,5 ton, a w okresie czterech miesięcy bieżącego roku - o 33,2 tony. Obecnie Rosja posiada 1 068,4 ton złota, co stanowi 9,4 proc. rezerw walutowych kraju. Zatem do realizacji zamierzeń Putina jest już bardzo blisko.

Reklama

Relacja wartości posiadanego złota do PKB, wynosząca 2,03 proc., jest w Rosji na podobnym poziomie, jak w Stanach Zjednoczonych. Dla porównania, w Chinach wskaźnik ten wynosi tylko pół procenta.

Inwestycje po rosyjsku

W Rosji nigdy nie było warunków dla prywatnych inwestycji w królewski kruszec. Po rewolucji październikowej Lenin zabronił obywatelom posiadania złota. Wyrażał się z sarkazmem, że jest bezwartościowe, a jego zastosowanie widzi w dekorowaniu publicznych szaletów. Dzieło Lenina zakończyło się porażką - po kilkudziesięciu latach system komunistyczny upadł, a złotem nie udekorowano żadnego z moskiewskich przybytków. Tymczasem wartość królewskiego kruszcu nadzwyczaj wysoko wycenił świat.

W dzisiejszych czasach Rosjanie w większości nie lokują oszczędności w złocie, co wynika między innymi z niskich realnych dochodów osobistych, jak również barier ustanowionych przez państwo. Prawo Federacji Rosyjskiej zabrania kupowania złota w innych miejscach niż banki, które posiadają zezwolenie na handel metalami szlachetnymi, a tych jest niewiele. Kupowanie złota od drugiej osoby jest kategorycznie zabronione. Obowiązują specjalne zasady transportu złota. Zakazane jest wywożenie złota poza granice kraju, jak też kupno i sprzedaż wykonanych za granicą sztabek. Istnieją też nadzwyczajne bariery dla importu złotych monet. Złamanie prawa w tym zakresie jest zagrożone poważnymi sankcjami, w tym karą więzienia. Putin też nigdy nie zachęcał obywateli do zakupów złota, jak to czynił chiński rząd.

Dyskretne zakupy

Jednak niektórzy Rosjanie kupują złoto, w szczególności ci najzamożniejsi. Dla niektórych oligarchów impulsem dla wzrostu zainteresowania oszczędnościami w złocie było poniesienie strat w cypryjskich bankach. W wielu przypadkach prywatne zakupy złota są dokonywane dyskretnie, niekoniecznie z oficjalnych źródeł, stąd trudno o dokładne szacunki.

W efekcie, pod względem wielkości popytu konsumenckiego na złoto Rosja plasuje się daleko za Chinami oraz Indiami. Złoto kupowane przez mieszkańców Rosji stanowi zaledwie 2 proc. światowego popytu - jest to 15 razy mniej niż w Chinach. Również popyt konsumpcyjny przypadający na mieszkańca Rosji, wynoszący 0,67 gram złota, jest niższy niż w Chinach (0,94 gram) czy Indiach (0,8 gram).

Obecnie cena złota wyrażona w rublach jest sześć razy wyższa niż na początku tego stulecia. W podobnym stopniu wzrosła cena złota w dolarach. Zatem złoto nie tylko ochroniło jego posiadaczy przed spadkiem wartości narodowej waluty, lecz także pozwoliło sporo zarobić.

Producenci złota

Pod względem produkcji Rosja w 2013 r. znajdowała się na trzecim miejscu na świecie, dostarczając 248,8 ton złota, tj. o 8,3 proc. więcej niż w roku poprzedzającym. Pierwsze miejsce zajmują Chiny, a drugie Australia. Zasoby naturalne złota znajdujące się na terytorium Federacji Rosyjskiej są szacowane na 12,5 tysięcy ton.

Wojna walutowa

Rosja i Chiny krytykują istniejący system monetarny na świecie z dominującą rolą dolara amerykańskiego. Oba kraje postanowiły współpracować w działaniach na rzecz zmiany dotychczasowego ładu, stawiając złoto w centrum wojny walutowej wytoczonej dolarowi.

W marcu 2014 r. Rosja sprzedała 20 proc. amerykańskich obligacji, obawiając się zamrożenia zagranicznych rezerw jako sankcji za kryzys na Ukrainie. Był to piąty z kolei miesiąc redukcji amerykańskich papierów skarbowych. W tym okresie trwały intensywne zakupy złota do skarbca rosyjskiego banku centralnego.

Konsekwencją takich działań dwóch mocarstw może być utrata wiodącej pozycji amerykańskiego dolara oraz spadek jego wartości. W takich sytuacjach ujawnia się szczególna rola złota jako jedynej pewnej ostoi spośród wszystkich walut na świecie.

Jan Mazurek

Autor jest ekspertem Mennicy Wrocławskiej

Gazeta Finansowa
Dowiedz się więcej na temat: Rosja | złoto | Władimir Putin | Gazeta Finansowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »