TTIP może być wzorcem w handlu międzynarodowym

Umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi może także stworzyć mechanizmy, które pozwoliłyby bronić wolnego handlu i liberalnego podejścia do gospodarki w świecie. Otwarcie rynku energii między USA i UE jest jednym z najważniejszych elementów negocjacji umowy o transatlantyckim partnerstwie w handlu i inwestycjach (TTIP).

Unijno-amerykańska umowa o partnerstwie inwestycyjno-handlowym może być wzorcem dla rozwiązań w handlu międzynarodowym - ocenił dyrektor Departamentu Handlu w Ministerstwie Gospodarki Mieczysław Nogaj.

Według Nogaja umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi może także stworzyć mechanizmy, które pozwoliłyby bronić wolnego handlu i liberalnego podejścia do gospodarki w świecie. "Są analizy i wyliczenia, że to, co wypracujemy, będzie korzystne nie tylko dla nas, ale też eksporterów z innych krajów. To będzie model inspirujący innych, żeby poszli tą samą drogą" - podkreślił w rozmowie z PAP Nogaj.

Reklama

Dyrektor wskazał, że wkrótce chińska gospodarka przegoni gospodarkę amerykańską. - Z Indiami będzie tak samo. Czyli mamy nową sytuację na świecie - zauważył. Dlatego też - jego zdaniem - trzeba spojrzeć, jaki w tych krajach funkcjonuje model handlu. W przypadku Chin zwrócił uwagę na rosnącą rolę korporacji państwowych.

Według Nogaja po obu stronach Atlantyku trzeba zdobyć się na refleksję i wspólnie zastanowić się nad rozwiązaniami, które byłyby też wzorcem dla pozostałych aktorów w handlu międzynarodowym. Wskazał przy tym na stagnację Światowej Organizacji Handlu (WTO), która w ramach trwającej Rundy Doha nie była w stanie wynegocjować ogólnoświatowych porozumień.

- Negocjacje (ws. TTIP) idą do przodu. Wskazały, gdzie są wrażliwe punkty. Trzeba je przetrawić, trzeba sformułować nowe podejście i kontynuować - powiedział Nogaj. Tłumaczył, że obecne rozmowy techniczne pokazały, gdzie są problemy. Rozwiązania pojawią się dopiero w następnej fazie, kiedy negocjatorzy zaczną określać treść umowy.

Dyrektor wskazał, że podczas dyskusji po stronie europejskiej w inwestycjach pojawił się np. problem klauzuli ISDS (rozwiązywania sporów państwo-inwestor). W dostępie do rynku oferta amerykańska okazała się słaba, propozycja UE była lepsza i teraz trzeba zbilansować obie propozycje. W zamówieniach publicznych Amerykanie nie chcą zejść na szczebel stanowy, czego oczekuje Europa. "To są tego typu sytuacje" - zaznaczył. Podkreślił też, że rozwój Polski w tej chwili opiera się na dynamicznym handlu, który stymuluje gospodarkę. Dlatego też - jego zdaniem - ta umowa jest tak ważna.

_ _ _ _ _ _ _

Otwarcie rynku energii między Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską jest jednym z najważniejszych elementów negocjacji umowy o transatlantyckim partnerstwie w handlu i inwestycjach (TTIP) - uważa szef Komisji Przemysłu, Energii i Badań Naukowych Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

- Nie wyobrażam sobie akceptacji tej umowy przez Parlament Europejski, bez otwarcia rynku energii - powiedział poseł, który jest autorem opinii o wpływie TTIP na europejską energetykę i przemysł, na konferencji prasowej w Biurze Informacyjnym PE w Warszawie.

Według Buzka kilkukrotnie niższe ceny energii w Stanach Zjednoczonych dają amerykańskim przedsiębiorstwom dużą przewagę nad europejskimi. - Otwarcie rynku energii sprawi, że jej ceny w Europie spadną i szanse firm z obu stron Atlantyku się wyrównają - tłumaczył poseł.

Jego zdaniem konieczne może być jednak wprowadzenie specjalnych derogacji, chroniących najbardziej energochłonne gałęzie europejskiego przemysłu, np. chemiczny, cementowy, szklarski.

Przewodniczący Komisji Energii i Przemysłu PE uważa, że uwolnienie eksportu amerykańskiego gazu łupkowym do Unii mogłoby nastąpić jeszcze przed podpisaniem TTIP, ponieważ potrzebna jest do tego tylko decyzja amerykańskiego rządu.

Między innymi o tym mają wkrótce rozmawiać posłowie do Parlamentu Europejskiego z przedstawicielami strony amerykańskiej.,Ważne są także działania samej Unii Europejskiej, która powinna dążyć do stworzenia jednolitego rynku energii w całej Unii i jego liberalizacji.

- Porozumienie o transatlantyckim handlu i inwestycjach może być silnym impulsem rozwojowym dla UE i USA.

Dla Europy to szansa na wyjście ze stagnacji - powiedział Buzek. Według szacunkowych prognoz, porozumienie przyspieszyłoby wzrost gospodarczy po obu stronach Atlantyku o 0,5 punktu procentowego rocznie.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT

PAP/INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »