Banki raportują dziesiątki tysięcy spraw o sankcję kredytu darmowego, a rynek zapowiada powtórkę frankowego scenariusza. Analiza pełnego korpusu opublikowanych orzeczeń sądów powszechnych pokazuje jednak, że wśród spraw już rozstrzygniętych i ogłoszonych nowa fala pozostaje wielokrotnie mniejsza od frankowej.

Zespół serwisu Lexedit przeanalizował korpus 1,34 mln orzeczeń polskich sądów, wyodrębniając z niego orzeczenia cywilne sądów powszechnych z lat 2019-2024 i mierząc, jaki odsetek z nich dotyka trzech tematów: kredytów frankowych, wskaźnika WIBOR oraz sankcji kredytu darmowego.
Obraz jest jednoznaczny. Sprawy frankowe urosły z 1,4 proc. opublikowanych orzeczeń cywilnych w 2019 r. do 11,2 proc. w 2022 r. i od tego czasu utrzymują się na tym poziomie - 10,9 proc. w 2023 r. i 11,9 proc. w 2024 r. To nie jest kategoria wygasająca; to kategoria, która osiągnęła plateau na wysokim poziomie.
Sankcja kredytu darmowego rośnie najszybciej ze wszystkich trzech, ale startowała niemal od zera: 0,14 proc. orzeczeń w 2019 r., 0,92 proc. w 2022 r., 1,83 proc. w 2024 r. W ujęciu względnym to wzrost blisko trzynastokrotny. W ujęciu bezwzględnym - z 37 do 275 opublikowanych orzeczeń rocznie.
Wątki wiborowe zatrzymały się wcześniej: 5,0 proc. w 2022 r., 5,2 proc. w 2023 r., 4,9 proc. w 2024 r. Warto przy tym pamiętać, że wzmianka o WIBOR w uzasadnieniu nie oznacza jeszcze sporu o sam wskaźnik - wskaźnik pojawia się również w sprawach o zapłatę czy w sporach o inne postanowienia umowy.
Zestawienie tych danych z komunikatami rynku daje rozbieżność, która wymaga wyjaśnienia. Doniesienia prasowe i raporty samych kredytodawców mówią o liczbie spraw o sankcję kredytu darmowego zbliżającej się do 21 tys. i o ponad 1,5 tys. sporów dotyczących WIBOR-u. W opublikowanym orzecznictwie widać natomiast setki, nie dziesiątki tysięcy rozstrzygnięć rocznie.
Rozbieżność nie oznacza, że któraś ze stron się myli - to dwie różne miary. Banki podają liczbę spraw wniesionych i toczących się, a korpus orzeczeń pokazuje sprawy rozstrzygnięte i opublikowane. Między jednym a drugim leżą trzy filtry: czas trwania postępowania, praktyka publikacyjna sądów rejonowych, w których toczy się większość spraw konsumenckich, oraz opóźnienie samej publikacji, sięgające wielu miesięcy.
To ostatnie zastrzeżenie jest na tyle istotne, że w powyższej analizie świadomie pominięto lata 2025-2026. Dane za ten okres są jeszcze niekompletne i każdy wniosek o "spadku" liczby spraw wyciągnięty z surowych liczb za ostatnie miesiące byłby błędny.
Praktyczna konsekwencja tej luki jest taka, że kierunek nadaje dziś nie masa krajowych wyroków, lecz orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W 2026 r. zapadły w polskich sprawach kredytowych cztery rozstrzygnięcia, z czego dwa mają charakter systemowy.
W wyroku z 12 lutego 2026 r. (C-471/24, J.J. przeciwko PKO BP) Trybunał orzekł, że wyjątek z art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 nie obejmuje postanowienia umowy kredytu hipotecznego przewidującego zmienną stopę opartą na wskaźniku referencyjnym i stałej marży, jeżeli przepisy krajowe ustanawiają jedynie ogólne ramy ustalania oprocentowania, pozostawiając przedsiębiorcy wybór wskaźnika i marży. Innymi słowy: takie postanowienia mogą podlegać badaniu pod kątem abuzywności.
Z kolei w wyroku z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24, P.W. przeciwko Bankowi Polska Kasa Opieki) Trybunał uznał, że dyrektywa 2008/48 stoi na przeszkodzie stosowaniu w umowach o kredyt konsumencki oprocentowania nie tylko od całkowitej kwoty kredytu, lecz również od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu. To rozstrzygnięcie trafia w sedno znacznej części roszczeń o sankcję kredytu darmowego, w których sporne są właśnie odsetki naliczane od kredytowanej prowizji.
Dla instytucji finansowych oznacza to, że ryzyko prawne materializuje się dziś szybciej w orzecznictwie unijnym niż w statystyce krajowych wyroków - a te ostatnie zaczną odzwierciedlać skalę zjawiska z wielomiesięcznym opóźnieniem.
Po pierwsze, ocena ekspozycji na ryzyko wyłącznie na podstawie liczby opublikowanych wyroków będzie ją zaniżać. Sprawy toczące się i nieopublikowane rozstrzygnięcia sądów rejonowych pozostają poza zasięgiem takiej analizy.
Po drugie, wzorzec z lat 2019-2024 pokazuje, że kategoria sporu potrzebuje około trzech lat, by z poziomu bliskiego zeru dojść do kilku procent orzecznictwa. Sankcja kredytu darmowego jest dziś mniej więcej w połowie tej drogi - nie na jej końcu.
Po trzecie, w sporach kredytowych rośnie znaczenie precyzyjnego liczenia kosztów: rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, odsetek od kredytowanych prowizji i skutków wcześniejszej spłaty. Po kwietniowym wyroku Trybunału to właśnie sposób naliczenia, a nie sama wysokość kosztu, bywa punktem sporu.
Analizę wykonano w serwisie Lexedit - narzędziu badawczym dla prawników, które utrzymuje pełnotekstowy, aktualizowany korpus orzeczeń sądów powszechnych, administracyjnych, Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE wraz z ujednoliconymi tekstami ustaw i historią ich nowelizacji. Zliczono orzeczenia cywilne sądów powszechnych z lat 2019-2024, w których treści występują odpowiednio: oznaczenie waluty CHF wraz z określeniem kredytu indeksowanego lub denominowanego, wskaźnik WIBOR oraz sformułowanie o sankcji kredytu darmowego. Udziały liczono względem wszystkich opublikowanych orzeczeń z danego roku. Treść każdego cytowanego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE zweryfikowano w źródle. Dane za lata 2025-2026 pominięto ze względu na niekompletność wynikającą z opóźnień publikacyjnych.
Artykuł sponsorowany