Marketplace dawno przestały być dodatkiem do sprzedaży online. To coraz ważniejszy kanał sprzedaży, z własnymi algorytmami, regułami gry i tempem zmian. Skalowanie na platformach sprzedażowych to wyzwanie, ale nie musisz zajmować się nim sam. Zobacz, jak doświadczony partner może zdjąć z Ciebie ciężar operacyjny, pomoże Ci uwolnić pełen potencjał i zwiększyć zyski.

Rozmowa z agencją marketplace zaczyna się od pytania, gdzie marka jest dziś i dokąd chce dojść. Jedni sprzedają na Allegro od lat, ale wyniki sprzedażowe stanęły w miejscu. Inni mają gotowy asortyment i zerową obecność na platformach. Jeszcze inni chcą wyjść poza rynek macierzysty i szukają sposobu na handel w Europie.
Pierwszym etapem współpracy jest zawsze audyt konta i ustalenie strategii. Ekspert sprawdza kondycję kategorii, ruchy konkurencji oraz zmiany w regulaminach platform. Analizuje strukturę ofert, marże i potencjał sprzedaży poszczególnych produktów czy grup produktów. Dopiero na tej podstawie agencja marketplace tworzy plan: które platformy, w jakiej kolejności i w jakim modelu wykorzystać do ekspansji marki na rynku.
Ma to znaczenie, bo Allegro, Amazon, Kaufland czy eMag rządzą się zupełnie inną logiką. Amazon premiuje dyscyplinę operacyjną i jakość karty produktu. Allegro nagradza cenę, dostępność i obecność w programie Smart. Wejście na rynki zagraniczne wymaga z kolei osobnej decyzji o modelu sprzedaży.
Agencja marketplace, otwiera się w nowym oknie pracująca w modelu data-driven łączy dane sprzedażowe z platform, wskaźniki reklamowe i informacje o kategorii w jednym miejscu. Integracje i dedykowane dashboardy pokazują wyniki na żywo oraz bez czekania na miesięczne podsumowanie. Widać wtedy rzeczy niewidoczne w standardowych raportach: udział w wyświetleniach, skuteczność Buy Boxa czy rentowność pojedynczego indeksu po odjęciu prowizji i kosztów zwrotów.
Taki obraz zmienia sposób prowadzenia kampanii. Budżet reklamowy przestaje być rozlewany równo po całym asortymencie. Trafia na produkty z zapasem magazynowym, dobrą konwersją i przestrzenią na marżę. Autorskie narzędzia analityczne, pozwalające na dążenie do ważnych dla klienta KPI, pozwalają porównywać efekty między platformami i rynkami. Zamiast dyskusji, czy Amazon jest lepszy od Allegro, pojawia się konkretna odpowiedź poparta liczbami.
Model 360 zakłada, że agencja prowadzi oficjalne konto marki, pilnuje stanów magazynowych oraz wskaźników jakości sprzedaży. Dobiera model logistyczny - fulfillment po stronie platformy albo wysyłkę z własnego magazynu - pod kątem kosztów i czasu dostawy.
Dla wewnętrznego zespołu to realna ulga. Dział IT nie buduje kolejnych integracji, a marketing po godzinach nie tłumaczy opisów produktów. Największe marki dostają dedykowanych specjalistów, którzy znają ich kategorię i kalendarz sprzedażowy.
Oferta na marketplace pełni podwójną rolę: jest kartą produktu i wynikiem wyszukiwania jednocześnie. Klient nie kupi czegoś, czego algorytm mu nie pokaże. Marketplace SEO polega więc na dopasowaniu treści do tego, jak ludzie faktycznie szukają.
Praca zaczyna się od tytułów i atrybutów produktowych. Potem dochodzą parametry techniczne, frazy w polach niewidocznych dla klienta, zdjęcia i treści. Opisy powstają osobno dla każdego rynku, bo dosłowne tłumaczenie rzadko trafia w lokalne wyszukiwania. Niemiecki klient szuka inaczej niż rumuński, nawet jeśli kupuje dokładnie ten sam produkt.
Sama widoczność to jednak dopiero połowa drogi. Marka, która wygląda spójnie na Allegro, na Amazonie i w mediach, sprzedaje po prostu lepiej. Dlatego obsługa marketplace coraz częściej idzie w parze z kampaniami wizerunkowymi, działaniami PR i przemyślaną strategią komunikacji.
Sprzedaż na Allegro, Amazonie i pozostałych platformach to dziś osobna dyscyplina, a nie dodatek do e-commerce. Agencja marketplace bierze na siebie strategię, analizę danych, dbanie o operacyjność i widoczność ofert. Dzięki temu wewnętrzny zespół marki odzyskuje czas m.in. na rozwój produktu.
Artykuł sponsorowany