Emerytura ma za zadanie zapewnić godną starość osobom po osiągnięciu wieku emerytalnego. Dla rosnącej grupy emerytów świadczenie to może być prędzej powodem do frustracji, a nie sposobem na stabilny byt.
Chociaż emerytura minimalna wyznacza próg, który obecnie sięga 1878,91 zł brutto, z roku na rok rośnie liczba osób pobierających świadczenia poniżej kwoty emerytury minimalnej. To tak zwane mikroemerytury lub wprost - emerytury głodowe.
Jak przeżyć za taką kwotę? ZUS wysyła dosłownie grosze
Do grupy emerytów otrzymujących mikroemerytury zaliczani są wszyscy, którzy dostają świadczenie poniżej kwoty minimalnej emerytury. Wedle danych ZUS najniższa emerytura w Polsce to aktualnie kwota rzędu 2 groszy. Pobierają tyle dwie osoby: jedna na Dolnym Śląsku, druga w województwie lubelskim.
Niewiele lepiej ma senior ze Śląska, który przeszedł na emeryturę od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego. Jego świadczenie to typowa "emerytura śladowa".
Mężczyzna dostaje jedynie 7 groszy miesięcznie. Tak wynika z danych ujawnionych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na naszą prośbę. Kwota 7 groszy emerytury robi tym większe wrażenie, że w tym samym województwie wypłacana jest najwyższa emerytura w Polsce - 51 350,57 zł.
Emerytury groszowe problemem nie tylko seniorów. Traci też państwo
Problem mikroemerytur to wprost wynik zasad systemu emerytalnego. W Polsce wystarczy osiągnąć wiek emerytalny, aby móc złożyć wniosek o świadczenie. Należna kwota obliczana jest w oparciu o odłożone składki i nieważne, jak wiele ich zebrano.
Jednocześnie średni koszt miesięcznej obsługi emerytury wysyłanej przelewem to 2,71 zł, a pocztą - 10,27 zł. W 2024 roku wydanie jednej decyzji o wypłacie emerytury kosztowało 188 zł. Emerytury głodowe uderzają więc nie tylko w kieszenie seniorów, ale wprost w państwo i jego kasę.
Emerytura w groszach. Jest tak w każdym województwie
W praktyce tak zbudowany system świadczeń emerytalnych doprowadza do sytuacji, że w każdym województwie w Polsce najniższa wypłacana emerytura wynosi mniej niż 1 zł. Z udostępnionych redakcji Interia Biznes danych ZUS wynika, że najwyższa z najniższych emerytur w kraju wypłacana jest na Pomorzu. To całe 47 groszy miesięcznie.
Była prezes ZUS, Gertruda Uścińska, już w 2021 roku ostrzegała, że w ciągu następnych dwóch dekad do 2040 roku przeciętna emerytura będzie wynosić zaledwie 40 proc. średniego wynagrodzenia. "Bez zmiany przepisów grupa osób z mikroemeryturami będzie rosła" - ostrzegała była prezesZUS.
Obecnie w Polsce jest około pół tysiąca osób, które dostają poniżej 10 zł emerytury miesięcznie. Ta grupa rośnie z roku na rok.
Najwyższe emerytury w Polsce. Jak wygląda drugi biegun systemu emerytalnego?
Dane ZUS z maja wskazują, że 622,7 tys. osób w Polsce pobiera ponad 7 tys. zł emerytury. W rok liczba ta wzrosła o prawie 1/3.
Spośród najbogatszych emerytów 134 tys. osób dostaje więcej niż 10 tys. zł brutto miesięcznie. Kolejne 7 tys. z nich dostaje ponad 15 tys. zł miesięcznie.










