Wszystkie oszczędności emerytalne, zarówno te w ZUS, jak i w ramach OFE, IKE czy IKZE, mają być widoczne w aplikacji mObywatel. Chodzi o to, żeby każdy w jednym miejscu mógł sprawdzić, ile ma odłożone i na jaki dochód może liczyć po zakończeniu pracy zawodowej i przejściu na emeryturę. Jak pisaliśmy w Interii Biznes, takie rozwiązanie przewiduje ustawa, która weszła w życie zamiast wcześniej planowanej Centralnej Informacji Emerytalnej.
Kluczowe instytucje pracujące nad udostępnieniem informacji emerytalnych w mObywatelu to Centralny Ośrodek Informatyki oraz ZUS, który te dane ma przekazywać.
Pytany przez Interię Biznes Centralny Ośrodek Informatyki już na początku kwietnia deklarował, że jest przygotowany do realizacji prac wdrożeniowych i może przystąpić do ich realizacji po otrzymaniu niezbędnych wytycznych oraz zakresu danych. Zastrzegając jednocześnie, że kluczowym elementem tego procesu jest zaprezentowanie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakresu danych oraz wymagań funkcjonalnych, które będą mogły zostać udostępnione użytkownikom. Po ich doprecyzowaniu możliwe będzie przejście do kolejnych etapów, w tym prac wdrożeniowych.
Kiedy emerytura mObywatelu?
Natomiast za agregację danych emerytalnych, w tym za współpracę z instytucjami, które mogą je przekazywać, odpowiada ZUS.
Jak to wygląda z jego strony?
Zgodnie z nowym brzmieniem ustawy - ubezpieczonemu, który utworzył profil informacyjny w systemie teleinformatycznym ZUS, Zakład może udostępniać elementy informacji o stanie konta, w szczególności o hipotetycznej emeryturze, za pośrednictwem aplikacji mObywatel.
To oznacza w praktyce, że konta emerytalne widoczne dziś w PUE ZUS można będzie zobaczyć też w mObywatelu.
Kiedy? Na razie nie wiadomo.
ZUS deklaruje, że współpracuje z Ministerstwem Cyfryzacji nad ostatecznym kształtem zakresu danych i wdrożeniem odpowiednich usług w zakresie danych i przypomina, że ustawodawca nie wprowadził terminu na wprowadzenie komunikacji ZUS - mObywatel.
Głównym celem nowej funkcji w mObywatelu było zebranie w jednym miejscu informacji o przyszłej emeryturze - nie tylko publicznych, ale i prywatnych form oszczędzania na emeryturę. Miało to być możliwe dzięki współpracy z ZUS oraz porozumieniom zawieranym z innymi podmiotami, które oferują takie rozwiązania. Dziś część osób nie pamięta nie tylko loginów, ale - jak pisaliśmy - nawet nazw funduszy, w których mają swoje emerytalne oszczędności, bo np. kilka lat wcześniej przestali wpłacać na IKE czy IKZE, a niektórzy jak pisaliśmy nie pamiętają nawet, w którym są OFE.
Konieczne zgody klientów funduszy
Jak tłumaczy ZUS, z treści obowiązujących przepisów jednoznacznie wynika fakultatywność (dobrowolność) przekazywania przez podmioty zainteresowane oraz KRUS danych i informacji, o których mowa w art. 50b. (np. IKE, IKZE, OFE, PPE). Ustawodawca pozostawił uznaniu (a nie przymusowi) decyzję, czy podmioty wskazane w ustawie podejmą realizację przekazania określonych ustawą kategorii danych i informacji do ZUS.
Tymczasem z rynkowych sygnałów wynika, że jest to problematyczne.
- Większość instytucji finansowych z sektora PTE i TFI jest zainteresowana obecnością z informacją dotyczącą produktów emerytalnych w aplikacji mObywatel, niemniej jest to złożone zagadnienie, a ostateczna decyzja w tym zakresie zależy od szczegółowych, w tym technicznych, rozwiązań. Z pewnością w przypadku OFE, które posiadają już informatyczny system wymiany danych z ZUS, wspomniany scenariusz z udziałem zakładu wydaje się najprostszy do realizacji - deklaruje w rozmowie z Interią Biznes Małgorzata Rusewicz, prezes IGTE i IZFiA.
Jednocześnie wskazuje barierę prawną.
- Na etapie procedowania wspomnianej ustawy zgłaszaliśmy uwagi, które naszym zdaniem ułatwiłyby praktyczną realizację udostępniania danych dotyczących długoterminowych oszczędności klientów w aplikacji mObywatel, jednak nie wszystkie zostały uwzględnione - tłumaczy.
- Jednym z wyzwań, które obecnie identyfikujemy, jest konieczność uzyskania zgód klientów na udostępnienie ich danych w aplikacji, jak również przekazanie tych danych podmiotom obsługującym cały proces wymiany informacji. Zmiana obowiązującej regulacji, polegająca na wprowadzeniu obowiązku przekazywania danych przez instytucje finansowe, rozwiązałaby wskazany problem. Wedle naszej wiedzy nie ma obecnie po stronie ZUS zobowiązania do pozyskiwania i przekazywania takich danych do mObywatela - mówi nam Rusewicz.
Tymczasem jak podał nam ZUS, jedynie w ustawie o PPK została wprowadzona zmiana zobowiązująca PFR do przekazania Zakładowi, w postaci elektronicznej, danych i informacji. - Przepisy prawa zostały przez Zakład i PFR wykonane. Z datą wejścia przepisów wdrożyliśmy kanał wymiany danych - deklaruje ZUS.
Monika Krześniak-Sajewicz













