Spis treści:
- Emerytury stażowe: Sejm przygotowuje zmiany
- Co to są emerytury stażowe?
Emerytury stażowe: Sejm przygotowuje zmiany
Do końca lipca 2025 roku Komisja Polityki Społecznej i Rodziny miała obowiązek przedstawić sprawozdanie z prac nad dwoma projektami dotyczącymi emerytur stażowych - jednym obywatelskim, przygotowanym przez NSZZ "Solidarność", i drugim poselskim, autorstwa Lewicy. W ostatnich dniach miesiąca przewodnicząca komisji, Katarzyna Ueberhan, poinformowała o złożeniu formalnego wniosku o wydłużenie terminu do końca października. Tłumaczyła to koniecznością doprecyzowania przepisów, zwłaszcza w kontekście konsultacji z Ministerstwem Finansów i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Prezydium Sejmu zaakceptowało ten wniosek, co oznacza, że obie propozycje ustawowe zostaną ponownie rozpatrzone podczas wrześniowego posiedzenia Sejmu.
Choć pierwsze czytanie obu projektów odbyło się już w lutym 2024 roku, prace legislacyjne zostały zahamowane przez wybory samorządowe i zmianę składu rządu. Tymczasem presja społeczna rośnie: związek "Solidarność" przypomina, że ponad 900 tysięcy osób w Polsce spełniło już warunek stażu i oczekuje na możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę. Lewica z kolei wskazuje, że rocznie nawet 65 tysięcy osób - głównie kobiet - osiąga wymagany okres składkowy i nieskładkowy przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
ZUS wskazuje, że przygotowanie systemów informatycznych oraz dostosowanie procedur operacyjnych wymaga minimum 12 miesięcy. W najbardziej optymistycznym scenariuszu - zakładając uchwalenie ustawy jeszcze w czwartym kwartale 2025 roku - pierwsze wypłaty mogłyby ruszyć w styczniu 2027. Strona związkowa uważa jednak ten harmonogram za zbyt odległy i postuluje wejście przepisów w życie już na początku 2026 roku, nawet jeśli oznaczałoby to tymczasowe rozwiązania w postaci wypłat zaliczkowych.
Przeczytaj też: Trzy pomysły na waloryzację emerytur. Ten wariant daje największe podwyżki
Co to są emerytury stażowe?
Emerytury stażowe to propozycja, która umożliwia wcześniejsze zakończenie aktywności zawodowej osobom legitymującym się odpowiednio długim okresem ubezpieczenia. Próg wejścia wyznaczono na 35 lat okresów składkowych i nieskładkowych dla kobiet oraz 40 lat dla mężczyzn, niezależnie od ich faktycznego wieku. W odróżnieniu od klasycznej emerytury świadczenie byłoby wypłacane wcześniej, jednak obliczane na podstawie zgromadzonego kapitału emerytalnego, co może oznaczać jego niższą wartość.
Propozycja Lewicy przewiduje wprowadzenie minimalnej emerytury stażowej, pod warunkiem że zgromadzony kapitał wystarczy na co najmniej dziesięcioletnią wypłatę świadczenia. Projekt obywatelski, wspierany przez Solidarność, nie przewiduje gwarantowanego progu, ale za to rozszerza definicję stażu o okresy opieki nad dzieckiem i czas pobierania zasiłku dla bezrobotnych. Sporne pozostaje też podejście do dodatkowych składek: Lewica dopuszcza ich samodzielne uzupełnianie po zakończeniu pracy, a Solidarność proponuje mechanizm zbliżony do funkcjonujących już świadczeń pomostowych, finansowany częściowo z budżetu państwa.
Na wczesne emerytury najprawdopodobniej zdecydują się osoby pracujące fizycznie, w szczególności w zawodach o wysokim wskaźniku obciążenia zdrowotnego - jak transport, przemysł czy opieka medyczna. Pomysłodawcy projektów szacują, że tylko w pierwszych trzech latach od wprowadzenia nowych przepisów z tej formy świadczenia może skorzystać około 200 tysięcy osób. Blisko połowę tej grupy stanowią kobiety, które rozpoczęły pracę zawodową w młodym wieku, głównie w sektorach usługowych. Z kolei ZUS wylicza, że przeciętna wysokość emerytur stażowych może być niższa o około 15 procent w porównaniu z klasycznymi świadczeniami.
Przeczytaj też:
Rewolucja w prawie pracy. Przywrócenie "elementarnej sprawiedliwości"
Skończyła 60. urodziny, pracowała 40 lat. Tyle dostanie emerytury z ZUS
Emeryci stracą na deregulacji w ZUS? Istnieje ryzyko utraty świadczenia













