Według danych Konferencji Episkopatu Polski w kraju działa około 17 tys. zakonnic. Większość z nich poza działalnością kościelną angażuje się również w inne prace zarobkowe takie jak nauczanie katechezy w szkołach czy pomoc w domach opieki, hospicjach i domach dziecka.
Większość zakonnic otrzymuje minimalne emerytury. To jedynie około 1800 złotych netto
Podstawowym źródłem finansowania składek emerytalnych osób zakonnych pozostaje Fundusz Kościelny - przypomina biznes.wprost.pl. Pokrywa on 80 proc. składek emerytalnych i rentowych, natomiast pozostałe 20 proc. muszą opłacać same zainteresowane. Fundusz jest finansowany z budżetu państwa. W 2024 r. przeznaczono na ten cel 257 mln zł, a rok później kwota wzrosła do 275,7 mln zł.
W przypadku większości zakonnic do ZUS odprowadzane są jedynie minimalne składki, co przekłada się na wysokość przyszłych świadczeń. Od 1 marca 2026 r. minimalna emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, czyli około 1800 zł netto. To właśnie takie świadczenie otrzymuje znaczna część sióstr zakonnych, które nie były zatrudnione na pełnych etatach poza zgromadzeniami lub wykonywały pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.
Dane ZUS wskazują, że sytuacja emerytalna zakonnic jest wyraźnie mniej korzystna niż w przypadku księży. Przeciętne świadczenie duchownych płci męskiej wynosi zwykle od 3200 do 3500 zł brutto miesięcznie. Wynika to m.in. z faktu, że kapłani częściej pracują na umowach o pracę, od których odprowadzane są pełne składki emerytalne.
Te siostry dostaną wyższą emeryturę. Wszystko zależy od rodzaju umowy
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku sióstr zakonnych zatrudnionych na pełnych etatach w szkołach, przedszkolach, placówkach opiekuńczych, szpitalach czy domach dziecka. Wówczas odprowadzane są pełne składki do ZUS, co pozwala na uzyskanie emerytury wyższej od minimalnej. Ostateczna wysokość świadczenia zależy jednak od długości okresu zatrudnienia oraz wysokości składek zgromadzonych na koncie emerytalnym.
Eksperci zwracają również uwagę na specyfikę życia zakonnego, która utrudnia gromadzenie prywatnych oszczędności. Wynagrodzenia uzyskiwane przez siostry pracujące zawodowo zazwyczaj trafiają do wspólnot zakonnych i pozostają do dyspozycji przełożonych.
"Siostrom nie wolno posiadać żadnych dóbr, własnych pieniędzy, innych ubrań niż habit. O wszystko trzeba poprosić - o bieliznę, wyjście na spacer, zgodę na przeczytanie książki" - napisała Marta Abramowicz, autorka książki "Zakonnice odchodzą po cichu".











