W projekcie budżetu państwa na 2027 r., który trafił do Rady Dialogu Społecznego, zabrakło wydatków na Trybunał Konstytucyjny. Resort finansów tłumaczył, że plan finansowy TK nie został skutecznie przekazany - dokument nie spełniał wymogów formalnych, ponieważ nie został wcześniej przyjęty w formie uchwały przez Zgromadzenie Ogólne sędziów TK.
Krystyna Pawłowicz może stracić sędziowską emeryturę. Wszystko przez budżet TK
Sytuacja zmieniła się 2 września. Prezes TK Bogdan Święczkowski przekazał Ministerstwu Finansów projekt budżetu Trybunału opiewający na 78 mln 50 tys. zł. Jeżeli środki nie zostaną ostatecznie zagwarantowane, od 1 stycznia 2027 r. działalność TK może zostać sparaliżowana. Zabrakłoby pieniędzy m.in. na wynagrodzenia pracowników i sędziów.
Konsekwencje finansowego sporu mogą wykraczać jednak poza obecny skład Trybunału. Dotyczą także sędziów w stanie spoczynku, w tym Krystyny Pawłowicz. Była sędzia TK od grudnia 2025 r. nie zasiada w Trybunale, ale zgodnie z przepisami zachowuje prawo do dożywotniego uposażenia w wysokości 75 proc. sędziowskiego wynagrodzenia. Jej świadczenie wynosi obecnie około 32 tys. zł brutto miesięcznie - przypomina "Fakt".
Jeżeli TK nie otrzyma pieniędzy na 2027 r., problem może dotknąć wszystkich sędziów w stanie spoczynku oraz ich rodziny. Nie oznacza to jednak automatycznej utraty prawa do świadczenia.
ZOBACZ TAKŻE: Nie będzie finansowania dla TK? Minister finansów wyjaśnia
Czy sędziowie będą musieli walczyć o pieniądze w sądzie?
Jak wskazuje dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego, brak środków zapisanych w budżecie nie pozbawia sędziów formalnie prawa do należnych im świadczeń. Kłopot może pojawić się na etapie ich faktycznej wypłaty.
"Brak przyznania środków w ustawie budżetowej nie powoduje formalnej utraty prawa sędziego w stanie spoczynku do uposażenia" - wyjaśnia ekspert. Jednocześnie, jak dodaje, jeśli rachunki Trybunału okażą się puste, instytucja może nie być w stanie zrealizować swoich zobowiązań.
W takiej sytuacji sędziowie mogliby zostać zmuszeni do dochodzenia swoich praw przed sądami powszechnymi. Wojewódka zaznacza jednak, że już na tym etapie pojawia się istotne pytanie: kto powinien zostać wskazany jako pozwany, aby nawet korzystny i natychmiast wykonalny wyrok można było skutecznie zrealizować.
Ekspert podkreśla również, że ZUS nie przejmie automatycznie zobowiązań wobec sędziów TK. Osoby te nadal pozostają pensjonariuszami Trybunału Konstytucyjnego, a nie emerytami ZUS. "Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że jakikolwiek inny organ państwa, np. ZUS, przejmuje w takim przypadku zobowiązania wobec sędziów w stanie spoczynku "- wskazuje Wojewódka.
W jego ocenie brak finansowania TK może więc przełożyć się na przejściowe problemy z wypłatą świadczeń. Krystyna Pawłowicz i pozostali sędziowie w stanie spoczynku nie traciliby samego prawa do pieniędzy, ale ich faktyczne otrzymywanie mogłoby wymagać dochodzenia należności przed sądem.










