Wiek emerytalny w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie przyznaje jednak świadczeń z automatu. Najpierw należy je wypracować, a potem złożyć w ZUS wniosek o wypłatę.
Do otrzymania minimalnej emerytury wymagane jest posiadanie odpowiednio długiego stażu pracy. Aktualnie minimalna emerytura wynosi 1978,49 zł brutto (około 1800 zł na rękę).
Emerytura minimalna przyznawana jest po przepracowaniu przez panie 20 lat, a 25 lat stażu pracy muszą mieć panowie. Co jednak, gdy kobieta uzyska prawa emerytalne, a pracowała jedynie 10 lat?
Od czego zależy wysokość emerytury?
Wysokość emerytury zależy od kwoty odłożonych składek na koncie emerytalnym. Nie jest to jednak jedyna zmienna brana pod uwagę. Przy wyliczaniu emerytury Zakład Ubezpieczeń Społecznych bierze pod uwagę:
- zwaloryzowany kapitał początkowy,
- środki zapisane na subkoncie,
- średnie dalsze trwanie życia (GUS aktualizuje liczby co roku w marcu).
Dla seniorów szczególnie ważne są dwie waloryzacje przeprowadzane co roku. Waloryzacja wypłacanych świadczeń ma miejsce w marcu, a waloryzacja czerwcowa dotyczy przyszłych świadczeń emerytalnych, podnosi bowiem wartość składek zebranych na koncie emerytalnym wZUS.
Ma 60 lat i 10 lat stażu pracy. Ile ZUS wypłaci jej emerytury?
Choć kobieta musi pracować 20 lat na emeryturę minimalną, 60-latka ze stażem pracy 10 lat nie może liczyć nawet na jej. Przepracowanie połowy stażu nie przekłada się na proporcjonalne przyznanie takiej części najniższego świadczenia emerytalnego.
W wypadku gdy 60-latka przepracowała jedynie 10 lat, ma szansę dostać emeryturę wyliczoną wyłącznie na podstawie kwoty zgromadzonych składek. W przypadku, gdyby zarabiała najniższą krajową na umowie o pracę, 60-latka po 10 latach stażu pracy dostanie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych emeryturę na poziomie od 250 zł do 300 zł świadczenia miesięcznie.











