Wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla panów. System emerytalny nie przyznaje jednak świadczenia z automatu. Najpierw należy bowiem je wypracować, a potem złożyć w ZUS wniosek o jego wypłatę.
Do otrzymania minimalnej emerytury wymagane jest posiadanie odpowiednio długiego stażu pracy. Aktualnie minimalna emerytura to 1878,91 zł brutto (około 1710 zł na rękę). Taka kwota obowiązywać będzie do końca lutego 2026 roku, a następnie w marcu zostanie zwaloryzowana najprawdopodobniej do kwoty około 1970,60 zł.
Emerytura minimalna przyznawana jest, gdy kobieta zgromadzi 20 lat stażu pracy, a 25 lat przepracować na nią muszą panowie. Co jednak, gdy kobieta uzyska prawa emerytalne, a pracowała na etacie jedynie 10 lat?
Od czego zależy wysokość emerytury?
Wysokość emerytury zależy od kwoty zwaloryzowanych składek na koncie emerytalnym. Nie jest to jednak jedyna zmienna brana pod uwagę. ZUS wskazuje, że liczą się w sumie:
- zwaloryzowany kapitał początkowy,
- środki zapisane na subkoncie,
- średnie dalsze trwanie życia (GUS aktualizuje liczby co roku w marcu).
Dla seniorów szczególnie ważne są również dwie waloryzacje przeprowadzane co roku. Waloryzacja wypłacanych świadczeń odbywa się w marcu, natomiast waloryzacja czerwcowa dotyczy przyszłych świadczeń emerytalnych, ponieważ podnosi wartość składek zebranych na kontach emerytalnych w ZUS.
Ma 60 lat i 10 lat stażu pracy. Ile ZUS wypłaci emerytury?
I choć kobieta musi pracować 20 lat na emeryturę minimalną, 60-latka ze stażem pracy wynoszącym 10 lat nie może liczyć na połowę emerytury minimalnej. Przepracowanie połowy stażu nie przekłada się na przyznanie połowy najniższego świadczenia emerytalnego.
Jeśli 60-latka przepracowała jedynie 10 lat, ma szanse na emeryturę wyliczoną wyłącznie na podstawie kwoty zgromadzonych składek. W przypadku, gdyby zarabiała najniższą krajową na umowie o pracę, 60-latka po 10 latach stażu pracy ma szansę na jedynie 250 zł do 300 zł emerytury na miesiąc.












