Noc z 28 na 29 sierpnia. Powiat średzki. Około godziny 02:00 rozlega się pukanie do drzwi. 87-latka otwiera i zaspana słyszy historię, że jej syn spowodował wypadek.
Pukanie do drzwi rozległo się w środku nocy. 87-latka w kilka chwil straciła 120 tys. zł
W środku nocy do drzwi domu 87-latki zapukał nieznany mężczyzna. Gdy kobieta mu otworzyła, usłyszała, że odwiedza ją w związku z wypadkiem samochodowym jej syna.
Jedyną szansą na uniknięcie więzienia po kolizji było przekazanie 100 tys. zł. Zaspana i zszokowana wieścią kobieta oddała nieznajomemu 120 tys. zł oszczędności.
87-latka opowiedziała później o zajściu swojej córce i w ten sposób okazało się, że doszło do oszustwa. Ta zgłosiła policji, że jej marka została okradziona. Obecnie trwają poszukiwania złodzieja.
ZOBACZ TAKŻE: Seniorzy odebrali telefon w środku nocy. Do rana stracili prawie 240 tys. zł
Przychodzą w nocy z wstrząsającą historią. Oszuści wykorzystują element zaskoczenia
W tej sprawie ważne jest również to, że seniorka nie odebrała wcześniej żadnego telefonu na temat wypadku. Z jej relacji wynika, że w nocy po prostu rozległ się dzwonek do drzwi, a przed nimi stał mężczyzna, który zaskoczył ją niespodziewaną historią dotyczącą jej syna.
Oszuści coraz częściej działają w ten sposób. Wykorzystują strach o najbliższych, presję czasu, zaskoczenie i silne emocje.
W tym przypadku złodziejowi pomógł również fakt, że pojawił się w środku nocy - kobieta była zaspana i kompletnie zdezorientowana. Nie miała również nikogo pod ręką, z kim mogłaby skonsultować sprawę.
Policja ostrzega przed tego typu wizytami. Gdy pod drzwiami pojawi się nagle rzekomy kurier policyjny po pieniądze i będzie opowiadał przejmujące historie, lepiej od razu zadzwonić na 112, zamiast wysłuchiwać emocjonalnych bajek.










