Reklama

Rewolucja w emeryturach minimalnych? Związkowcy mówią "nie"

Po 40 latach opłacania składek ubezpieczony miałby prawo do emerytury minimalnej w wysokości 1 tys. zł miesięcznie. Wypłata świadczenia nie byłaby uzależniona od określonego z góry wieku emerytalnego. Ubezpieczony byłby zaś zobowiązany do wpłacania do systemu składek w wysokości 220 zł miesięcznie.

Takie rewolucyjne rozwiązanie, nieznane w polskim systemie emerytalnym, proponują posłowie Klubu Parlamentarnego Sprawiedliwa Polska.

Reklama

Przygotowany przez nich projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i innych ustaw zakłada także, że ubezpieczeni sami będą dodatkowo oszczędzać na starość.

Posłowie zastrzegają, że odkładanie na emeryturę minimalną będzie jedną z opcji zabezpieczenia.

Proponowane rozwiązanie skrytykowała Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność". W jej ocenie obniżenie obowiązkowych najniższych składek na ubezpieczenie emerytalne przyczyni się do znacznego ograniczenia wpływów FUS.

Osoby o wysokich dochodach i dużej zapobiegliwości chętnie poszukają w takiej sytuacji zupełnie innych instrumentów swego zabezpieczenia na starość, a to spowoduje znaczne obniżenie wysokości wnoszonych składek.

Związkowcy ostrzegają, że zaproponowane rozwiązania mogą doprowadzić do zróżnicowania sytuacji osób ubezpieczonych, zwłaszcza tych o najniższych dochodach.

Etap legislacyjny

Projekt skierowany do konsultacji społecznych

Bożena Wiktorowska

17.04.2015

Dowiedz się więcej na temat: emerytura | emerytura minimalna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »