W tym roku waloryzacja emerytur 2026 wyniosła 5,3 proc. Wskaźnik ten obliczany jest co roku na podstawie tempa wzrostu pensji w gospodarce oraz inflacji "emeryckiej" - średniorocznego wzrostu cen towarów i usług dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów. Zgodnie z rządowymi prognozami w przyszłym roku wartość ta będzie niższa niż obecnie.
Rząd nie wyklucza wyższej waloryzacji
Jak informuje "Fakt" pierwsze prognozy wskazują, że przyszłoroczne emerytury zostaną zwaloryzowane o 3,48 proc., jednak niewykluczone, że ta zostanie zmieniona.
Dziennik wskazuje, powołując się na stanowisko MRPiPS, że rząd rozważa ewentualny powrót do stosowania poprzednich mechanizmów.
"W zależności od uwarunkowań społeczno-gospodarczych mechanizm ten może zostać odpowiednio zmodyfikowany, jak miało to miejsce w latach ubiegłych, kiedy to np. zastosowano waloryzację procentowo-kwotową, czy też zwiększono udział realnego wzrostu wynagrodzeń we wskaźniku waloryzacji" - wskazał "Faktowi" resort.
Zgodnie z wyliczeniami dziennika gdyby waloryzacja wyniosła 3,48 proc. osoby otrzymujące najniższe świadczenia - 1800,43 zł na rękę wzrosłyby o 62,65 zł do 1863,08 zł.
Będzie druga waloryzacja w tym roku?
Rząd nie wyklucza drugiej w tym roku podwyżką w ramach projektu ustawy o drugiej waloryzacji emerytur i rent.
"Projekt ten był przedmiotem prac Rady Ministrów, a jego dalsze procedowanie może zostać podjęte w każdym momencie, jeżeli zajdzie taka konieczność" - poinformował resort rodziny, pracy i polityki społecznej, cytowany przez dziennik.
Warunkiem dla drugiej podwyżki jest jednak tempo wzrostu cen przekraczające 5 proc. w pierwszym półroczu, co jest jednak mało prawdopodobne. W kwietniu wyniosło ono 3,2 proc. i było najwyższe w tym roku.












