Większość emerytów dostaje emeryturę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w formie przelewu na konto. Wciąż jednak nie brakuje seniorów, którzy pieniądze otrzymują do ręki od listonosza.
Od kwietnia 2023 roku ten drugi sposób przekazywania pieniędzy objęty jest szczególnym zabezpieczeniem. Senior może być proszony o pokazanie dowodu osobistego lub innego dokumentu tożsamości. Może to być konieczne, nawet gdy emeryt dobrze zna listonosza, który co miesiąc przynosi świadczenie.
Emerytura z rąk listonosza z wymogiem weryfikacji
Dodatkowe wymogi bezpieczeństwa w pocztowych przekazach pieniężnych wprowadziła nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Przepisy wprowadzono w życie w kwietniu 2023 roku.
Zgodnie z nimi listonosz przy każdym przekazie pieniężnym (czy to zwrot podatku, wypłata renty, czy też wypłata emerytury) może zażądać okazania dokumentu poświadczającego tożsamość osoby, która dostaje pieniądze. Wystarczy pokazać dowód osobisty.
Nie ma dowodu osobistego? Listonosz nie wypłaci emerytury
Obecne wymagania odnośnie przekazów gotówkowych pocztą polegają na spisaniu konkretnych danych osoby, której przekazywane są pieniądze. Zanim listonosz przekaże emeryturę, musi uzyskać od seniora takie informacje jak:
- imię,
- nazwisko,
- PESEL,
- numer dowodu osobistego.
To istotne i wrażliwe dane, ale ich przekazywanie ma ograniczyć podejrzane przekazy pieniężne. Jednak może odbić się to na seniorach, których świadczenie co miesiąc dostarcza Poczta Polska.
Emerytura z rąk listonosza bez pokazania dowodu osobistego
Przepisy nie zawsze jednak wymagają legitymowania. Przewidziana jest bowiem możliwość odstąpienia od okazania dokumentu, jeśli nadawcą przekazu jest jednostka sektora finansów publicznych, a odbiorca przekazu jest listonoszowi znany.
Listonosz zawsze ma jednak prawo do wylegitymowania, niezależnie od typu przekazu pieniężnego. Jeśli więc senior nie okaże dowodu osobistego, świadczenia nie dostanie. Także w sytuacji, gdy obydwie strony się znają, kontrola jest możliwa. Przepisy wprost wskazują, że gdy tylko listonosz ma wątpliwości odnośnie tożsamości adresata, nie tylko może, ale wręcz ma obowiązek go skontrolować.











