Reklama

Wcześniejszy emeryt jest kobietą

Na podstawie przygotowanych przez ZUS decyzji dla osób, które chcą skorzystać z obniżonego wieku emerytalnego, opracowaliśmy portret "wcześniejszego emeryta". Z grupy ponad 410 tys. uprawnionych, wnioski złożyło ponad 283 tys., a ZUS wydał już ponad 160 tys. decyzji.

Wynika z nich, że większość odchodzących na emeryturę to kobiety. Decydują się na to, mimo że ich świadczenia będą niższe. Powodem jest - co pokazują dane BAEL - niższa niż w przypadku mężczyzn aktywność zawodowa w wieku przedemerytalnym.

Drugą przyczyną jest to, że ich przeciętna emerytura będzie oscylować między średnim wypłacanym dziś świadczeniem a emeryturą minimalną. Dalsza praca osób, które mają emeryturę zbliżoną do minimalnej, nie zwiększy jej w sposób istotny, co premiuje strategię, by jak najszybciej zakończyć aktywność zawodową.

Reklama

To, co bije po oczach, to fakt, że świadczenia wypłacane mężczyznom są o ponad 70 proc. wyższe niż te wypłacane kobietom. Ta ogromna dysproporcja wynika z kilku powodów:

Dane ZUS pokazują silne zróżnicowanie regionalne wypłat. Przeciętne emerytury kobiece są najwyższe w Warszawie, natomiast najniższe w Pile. Ale w przypadku mężczyzn najwyższe są na Śląsku - w Rybniku - na czym zaważyły emerytury wyliczane za pracę w kopalniach. Najniższe świadczenia panowie pobierają w Nowym Sączu.

Blisko 15 proc. rozpatrzonych przez ZUS wniosków jest z zawieszoną wypłatą, bo potencjalni emeryci jeszcze pracują. Zapewne większość z nich wkrótce zwolni się z pracy przynajmniej na jeden dzień, by przejść na garnuszek ZUS. Często czekają z tym do końca miesiąca, by pobrać za październik i emeryturę, i pełną pensję. Jednak pewien odsetek może pracować dłużej bez pobierania emerytury.

Niemal 40 tys. osób (28 proc. decyzji ZUS) kontynuuje pobieranie świadczeń od ubezpieczyciela - to świeżo upieczeni emeryci, którzy wcześniej pobierali renty lub dostawali świadczenie przedemerytalne. Są to osoby, które w większości wcześniej nie pracowały.

Niemal 2 proc. ogółu decyzji ZUS to odmowy wypłaty świadczenia. Zakład tłumaczy, że większość tych przypadków to osoby, które pośpieszyły się ze złożeniem wniosku emerytalnego. Wystąpiły z nim, mimo że nie osiągnęły jeszcze ustawowego wieku uprawniającego do pobrania świadczenia.

Grzegorz Osiecki, 26.10.2017

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »