Reklama

Zmiany w emeryturach pomostowych. Korzystne dla pracowników

Osoba, która wystąpi o ustalenie prawa do emerytury pomostowej, nie będzie już musiała wcześniej rozwiązywać umowy o pracę. Jeżeli spełni pozostałe warunki, ZUS wyda decyzję o przyznaniu jej świadczenia. Zostanie ono jednak wypłacone dopiero po rezygnacji z zatrudnienia.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Takie korzystne dla pracowników ubiegających się o emeryturę pomostową rozwiązania zakłada projekt nowelizacji ustawy uzgodniony w ramach Rady Dialogu Społecznego (RDS), do którego dotarł "DGP". Co ważne, projekt ten ma poparcie strony rządowej.

Przypomnijmy, że emerytura pomostowa to świadczenie skierowane do osób wykonujących pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, u których wraz z wiekiem bardzo istotnie zmniejsza się możliwość realizowania dotychczasowych obowiązków. Zasady jej przyznawania reguluje ustawa o emeryturach pomostowych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1924), która weszła w życie ponad 12 lat temu i od tego czasu nie była znacząco zmieniana. Nie oznacza to jednak, że jej przepisy nie sprawiały kłopotów w praktyce.

Reklama

By człowiek nie został na lodzie...

Największy problem dotyczył realizacji jednej z przesłanek nabycia prawa do tego świadczenia (wszystkie przesłanki - patrz infografika) - konieczności rozwiązania stosunku pracy wynikającej z art. 4 pkt 7 ustawy. Wymóg ten przez cały czas (pomimo pozaustawowych prób uregulowania tej kwestii) stanowi dla ubezpieczonych duże utrudnienie w postępowaniu o ustalenie prawa do emerytury pomostowej.

- Wielokrotnie postulowaliśmy, aby ten warunek usunąć z ustawy. Często się zdarzało, że ktoś, kto był przekonany, że przepracował wymaganą liczbę lat w warunkach szczególnych czy o szczególnych charakterze, i zwalniał się z pracy, aby wystąpić do organu rentowego o świadczenie, dowiadywał się, że brakuje mu miesiąca lub dwóch do uzyskania uprawnień. W tej sytuacji pozostawał na lodzie - bez pracy i bez świadczenia - wyjaśnia Sebastian Koćwin, wiceprzewodniczący OPZZ.

Projekt nowelizacji uzgodniony w ramach RDS i popierany przez stronę rządową zakłada uchylenie kłopotliwego przepisu. Nie oznacza to jednak, że warunek rozwiązania stosunku pracy nie będzie miał już żadnego znaczenia przy przyznawaniu prawa do pomostówki.

- Projekt przewiduje, że organ rentowy wyda decyzję o przyznaniu emerytury pomostowej osobie, która wystąpi o ustalenie prawa do niej przed rozwiązaniem stosunku pracy i która spełnia pozostałe warunki do jej otrzymani. Świadczenie takie nie będzie jednak wypłacane. Prawo do niego będzie zawieszone do czasu rozwiązania stosunku pracy - wyjaśnia Sebastian Koćwin.

...i by mógł lepiej bronić swoich racji

Związkowiec zwraca uwagę na inny skutek nowych regulacji.

- Rozszerzy się zakres kontroli decyzji odmownej organu rentowego dokonywanej w sądowym postępowaniu odwoławczym. Dotychczas, gdy stosunek pracy nie został rozwiązany, sąd ograniczał się jedynie do ustalenia, czy tak faktycznie było. Nie badano pozostałych przesłanek, np. tych związanych z ustaleniem wymaganego stażu pracy - wyjaśnia.

Sebastian Koćwin podkreśla, że zmieni się to po wejściu w życie nowelizacji. - Ubezpieczony będzie mógł liczyć na to, że w przypadku wydania przez organ rentowy decyzji odmownej (w związku np. z nieposiadaniem wymaganego okresu pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze) ustalenia poczynione przez ZUS w tym zakresie zostaną skontrolowane przez sąd - zaznacza Sebastian Koćwin.

PIP dostanie większe uprawnienia

Projektowane rozwiązania rozszerzają też zadania Państwowej Inspekcji Pracy. PIP w inny niż obecnie sposób skontroluje prowadzony przez pracodawcę wykazu stanowisk pracy, na których są wykonywane prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Co się zmieni?

- Obecnie pracodawcy zatrudniający osoby wykonujące pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze muszą prowadzić specjalne wykazy. Ich kontrolę przeprowadza PIP. Problem w tym, że obecnie inspekcja może weryfikować jedynie kwestie techniczne, np. czy taki wykaz jest prowadzony, czy za osoby, które zostały do niego wpisane, są odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne - tłumaczy Barbara Surdykowska z NSZZ "Solidarność".

Tłumaczy, że PIP nie mogła natomiast wskazywać, że dane stanowisko powinno być wpisane do wykazu i że w konsekwencji dana osoba, która jest na nim zatrudniona, wykonuje pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. - Po wejściu w życie zmian PIP - na wniosek pracownika - będzie mogła skontrolować, czy faktycznie dane stanowisko powinno znaleźć się w wykazie. Da to ubezpieczonym większą pewność - podkreśla Barbara Surdykowska.

Partnerzy społeczni: To za mało

Choć strony w RDS pozytywnie oceniają powyższe zmiany, zwracają uwagę, że to tylko wierzchołek góry lodowej w tym obszarze. Związkowcy nadal zabiegają bowiem o to, żeby emerytury pomostowe nie miały wygasającego charakteru.

- Obecnie prawo do nich mają wyłącznie osoby, które nie tylko wykonują pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, ale także przepracowały co najmniej jeden dzień w takich warunkach przed 1 stycznia 1999 r. A to oznacza, że z dwóch osób zatrudnionych na tym samym stanowisku w tym samym zakładzie na pomostówkę przejdzie tylko ta, która może udokumentować pracę w takich warunkach, choćby kilkudniową, przed datą graniczną - wyjaśnia Sebastian Koćwin.

Dlatego związkowcy chcą likwidacji ograniczenia dotyczącego rozpoczęcia pracy przed 1999 r. i zniesienia ich wygasającego charakteru. - Postęp technologiczny nie poprawił sytuacji pracowników w stopniu upoważniającym do stwierdzenia, że warunki szkodliwe zostały w całości wyeliminowane - przekonuje wiceprzewodniczący OPZZ.

Podkreśla, że świadczenia te nie są przywilejem, tylko koniecznością wynikającą ze środowiska pracy negatywnie oddziałującego na organizm ludzki i jego zdolność do efektywnego wywiązywania się z obowiązków.

Przedstawiciele pracodawców także uważają, że projekt nie rozwiązuje kompleksowo problemu osób wykonujących w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Doktor Antoni Kolek z Pracodawców RP sugeruje pójście w innym kierunku. Podkreśla, że zachodzące zmiany demograficzne będą potęgowały problemy ze znalezieniem pracowników.

- Nie możemy więc wspierać rozwiązań dezaktywizujących ludzi, którzy mogliby dalej pracować tylko na innym stanowisku lub w innym miejscu. Jesteśmy za wprowadzeniem przemyślanej polityki rynku pracy, która uwzględniałaby takie osoby - tłumaczy.

Etap legislacyjny: Projekt uzgodniony w ramach RDS

Paulina Szewioła

19.10.2021

Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »