Reklama

ZUS już przejada pieniądze na przyszłe emerytury

Po raz czwarty rząd zabiera środki przeznaczone na świadczenia, które będą wypłacane za kilka lat. Tym razem chodzi o 2,5 mld zł.

Eksperci alarmują. Po raz kolejny środki Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) zostaną przekazane na uzupełnienie bieżących niedoborów emerytalnych. Podstawą do takiego przesunięcia środków jest projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wykorzystania w 2013 r. środków.

- Fundusz miał pełnić rolę poduszki finansowej. Zgromadzone na nim środki powinny służyć do łatania dziury w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - wyjaśnia prof. Marek Góra ze Szkoły Głównej Handlowej, twórca reformy emerytalnej.

Eksperci wskazują, że fundusz od samego początku funkcjonował nieprawidłowo. Pierwsze środki wpłynęły do jego kasy dopiero w 2002 r. Pierwotnie zaś zakładano, że trafią tam równolegle z rozpoczęciem funkcjonowania nowego systemu emerytalnego. Poza tym już na początku jego działalności obniżono przekazywaną do niego składkę z 1 proc. do 0,1 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne. FRD jest finansowany głównie z dwóch źródeł: części składki emerytalnej (obecnie 0,35 proc. podstawy składki) oraz części dochodów z prywatyzacji majątku Skarbu Państwa (obecnie 40 proc.).

Reklama

Dodatkowe środki na wypłaty emerytur potrzebne są m.in. z powodu starzenia się ludności. Zła sytuacja demograficzna przyczyni się do zwiększenia niedoboru w pierwszym filarze. W tym roku deficyt ten wyniesie około 40 mld zł, ale już w 2020 r. może być to nawet 70 mld zł.

- Fundusz został powołany właśnie do pokrycia części tych niedoborów. Dokonywanie przedwczesnych wypłat może uniemożliwić mu spełnienie jego roli w przyszłości- zauważa Maciej Grodzicki z Instytutu Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Choć zebranie środków na FRD nie było łatwe, to jednak rząd bardzo szybko zdecydował się na ich wykorzystanie. W 2010 r. wypłacono z jego konta 7,5 mld zł ze zgromadzonych 10,19 mld zł. Rok później kwota ta wyniosła 4 mld zł (było 12,79 mld zł). W 2012 r. zabrano 2,8 mld zł (na koncie było 16,8 mld zł). W tym roku na koncie FRD jest 16,4 mld zł.

- Moim zdaniem fundusz ten powinien zostać rozwiązany. Dalsze jego utrzymywanie w takiej formule nie ma sensu - twierdzi prof. Leokadia Oręziak ze Szkoły Głównej Handlowej.

Bożena Wiktorowska

7 czerwca 2013 (nr 109)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »