Agencja przypomina, że choć w czasie negocjacji klimatycznych COP28 w 2023 r. prawie 200 krajów zobowiązało się do odejścia od paliw kopalnych, niewiele z nich przedstawiło konkretne plany. Powoli się to zmienia.
Konflikt na Bliskim Wschodzie podbija ceny energii
Niemcy planują rozbudowę sektora energii odnawialnej, większe wykorzystanie samochodów elektrycznych i wdrożenie unijnych programów handlu emisjami dwutlenku węgla. Zdaniem niemieckiego resortu środowiska może zachęcić to przemysł do odejścia od paliw kopalnych.
Niemiecki minister środowiska Carsten Schneider powiedział podczas 81. sesji Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ, że wojna na Bliskim Wschodzie udowodniła, dlaczego należy pozbywać się paliw kopalnych.
"Nie tylko ekstremalne zjawiska pogodowe na całym świecie pokazują, jak pilnie potrzebujemy zrobić więcej, aby chronić klimat. Jeśli sytuacja w Cieśninie Ormuz będzie decydować o tym, czy ludzi będzie stać na codzienne dojazdy do pracy, to nie wróży to dobrze" - podkreślił.
Zobacz również: "Polski węgiel jest nieopłacalny". Import surowca do kraju rośnie na potęgę
Niemiecka energetyka nadal mocno oparta na węglu
Minister energii Katherina Reiche opowiada się za budową nowych elektrowni gazowych, które pomogą ustabilizować sieć energetyczną i zrekompensować niestabilność odnawialnych źródeł energii, takich jak energia wiatrowa i słoneczna.
Jak wynika z danych niemieckiego urzędu statystycznego energia wiatrowa i węgiel pozostawały w ubiegłym roku najważniejszymi źródłami energii w Niemczech. Udział energii wiatrowej wyniósł 30 proc., zaś węgla - 22,1 proc.
"Produkcja energii elektrycznej z konwencjonalnych źródeł energii wzrosła o 3,6 proc. (w 2025 r. - red.) do 181,3 miliarda kilowatogodzin, co stanowi 41,4 proc, całkowitej energii elektrycznej wprowadzonej do sieci (2024: 40,5 proc.)" - podawał w marcu Destatis.










