KGHM Polska Miedź jest jednym z największych przemysłowych konsumentów gazu ziemnego w Polsce z zapotrzebowaniem rocznym na poziomie blisko 2,5 TWh. Paliwo gazowe jest wykorzystywane do produkcji energii elektrycznej, energii cieplnej oraz chłodu na potrzeby spółki we własnych źródłach wytwórczych.
"Dostawy gazu przebiegają bez zakłóceń"
"Zakup gazu w KGHM jest zabezpieczony umownie i dostawy zamówionych ilości przebiegają bez zakłóceń. KGHM aktywnie zarządza ryzykami, w tym ryzykiem zmian cen energii, gazu. W efekcie odpowiedzialnego podejścia, mamy dużą część zużycia przewidzianego na kolejne okresy, zabezpieczoną po korzystnych cenach. Dzięki temu skupiamy się na procesie produkcji, optymalizacji kosztów" - przekazał PAP Biznes rzecznik prasowy KGHM.
"Nie ma jakiegokolwiek ryzyka obniżenia produkcji w związku z dynamicznym wzrostem cen gazu" - dodał Artur Newecki.
"Krajowy system funkcjonuje stabilnie"
O bezpieczeństwie dostaw gazu do Polski informowała w niedzielę spółka Gaz-System.
"W związku z sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie informujemy, że krajowy system przesyłowy gazu ziemnego funkcjonuje stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw tego surowca do Polski pozostaje w pełni zabezpieczone" - czytamy w oświadczeniu Gaz-Systemu.
Dodano, że "dywersyfikację źródeł zapewniają połączenia międzysystemowe z państwami Unii Europejskiej, gazociąg Baltic Pipe oraz Terminal LNG w Świnoujściu".
Azoty wstrzymują nowe zamówienia
Inna z państwowych spółek, Grupa Azoty ze względu na sytuację rynkową zdecydowała o czasowym wstrzymaniu nowych zamówień na swoje nawozy azotowe.
"Potwierdzamy, że z uwagi na skokowy wzrost ceny gazu podjęto decyzję o czasowym wstrzymaniu nowych zamówień na nawozy azotowe. Realizowane są już złożone zamówienia. Analizujemy bieżącą sytuację" - poinformował PAP Biznes Grzegorz Kulik.
Ceny ropy naftowej wzrosły w poniedziałek o ponad 5 proc., po tym jak wcześniej tego dnia rosły nawet o ponad 12 proc. Europejskie kontrakty terminowe na gaz ziemny wzrosły o ponad 40 proc.
Zdaniem analityków ceny mogą jeszcze wzrosnąć w zależności od długości trwania wojny na Bliskim Wschodzie i tego, czy Iran zaatakuje infrastrukturę energetyczną Zatoki Perskiej.












