Agencja Bloomberga przekazała w piątek, że saudyjski koncern naftowy Saudi Aramco poinformował odbiorców w Europie, że planowane na październik dostawy ropy naftowej zostaną odwołane. Decyzja ma dotyczyć wszystkich europejskich klientów saudyjskiej firmy.
"Ciągłość pracy wszystkich rafinerii pozostaje niezagrożona"
Bloomberg powołał się na źródła wtajemniczone w decyzję Saudi Aramco. Agencja podała, że saudyjski koncern poinformował co najmniej dwóch odbiorców w Europie, lecz dotyczy to wszystkich firm w Europie. Grupa Orlen jest jednym z odbiorców ropy od Aramco.
Orlen pytany w piątek przez PAP czy otrzymał z Saudi Aramco informację, iż planowane na październik dostawy ropy naftowej mają zostać odwołane, nie odniósł się wprost do tej kwestii. W przesłanej odpowiedzi zapewnił, że "dostawy ropy do Polski oraz pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie". "Ciągłość pracy wszystkich rafinerii Grupy Orlen pozostaje niezagrożona" - podkreślił jednocześnie Orlen.
Zobacz również: Wojciech Balczun o sytuacji na rynku ropy: Orlen jest w miarę zabezpieczony
Orlen zapewnia o ciągłości dostaw ropy do Polski
Koncern przypomniał także, że w związku z obecną sytuacją na rynku surowcowym Grupa Orlen kontraktuje dodatkowe wolumeny ropy naftowej "na kierunku polskim, czeskim i litewskim, korzystając ze swojego zdywersyfikowanego portfela, m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii oraz obu Ameryk". "Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m.in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem" - dodał Orlen, który w ostatnich dniach już o tym informował.
Koncern wspomniał też, że "Grupa Orlen na bieżąco monitoruje sytuację na globalnym rynku surowcowym i elastycznie dostosowuje strukturę dostaw do aktualnych warunków rynkowych". "Jednocześnie nie ujawniamy i nie komentujemy szczegółów handlowych dotyczących relacji z poszczególnymi dostawcami, w tym kwestii nominacji, wolumenów, zakupów spotowych, warunków kontraktowych, poziomu zapasów czy kosztów pozyskania surowca" - zastrzegł Orlen w przesłanym w piątek PAP stanowisku.
Orlen kontraktuje nowe dostawy ropy
Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że Polska posiada odpowiednie rezerwy surowca. Relacjonował też rozmowy z saudyjskimi odpowiednikami, według których do ponownego uruchomienia ropociągu Wschód-Zachód (Petroline), uszkodzonego przez sprzymierzone z Iranem bojówki, dojdzie w ciągu kilkunastu dni.
Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w miniony piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód po atakach, jakie miały miejsce wcześniej w rejonie Rijadu i Medyny. Zamknięty ropociąg, który przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód, w ostatnich miesiącach stał się alternatywą w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym właśnie szlakiem saudyjski państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy naftowej do portów nad Morzem Czerwonym.










