Jak wynika z komunikatu Orlenu od piątku spółka zakontraktowała na rynku surowcowym 16 dodatkowych dostaw ropy na kierunku polskim, czeskim i litewskim, m. in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i obu Ameryk.
"Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m. in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem. Grupa Orlen monitoruje sytuację na rynku surowcowym i na bieżąco korzysta ze zdywersyfikowanego portfela dostawców" - dodano.
Ponadto wskazano, że dostawy ropy do Polski i pozostałych rafinerii Orlenu są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie.
Czytaj więcej: Wojciech Balczun o sytuacji na rynku ropy: Orlen jest w miarę zabezpieczony
Orlen: Dostawy surowca realizowane są bez zakłóceń
We wtorek Reuters podał, że Orlen w obliczu zakłóceń dostaw ropy z Arabii Saudyjskiej zaczął szukać nowych kierunków dostaw ropy m.in. z Morza Północnego, a także z USA i Kazachstanu
"ORLEN prowadzi stały monitoring sytuacji na globalnym rynku ropy i na bieżąco zarządza portfelem dostaw, tak aby zapewnić ciągłość pracy aktywów rafineryjnych" - przekazał wówczas naszej redakcji rzecznik Orlenu Mateusz Witczyński.
"Uzupełnianie i optymalizacja wolumenów zakupowych jest standardowym, ciągłym elementem działalności operacyjnej Grupy ORLEN, wynikającym zarówno z bieżących potrzeb produkcyjnych, jak i ze zmiennych uwarunkowań rynkowych. Nie komentujemy szczegółów dotyczących konkretnych transakcji handlowych ani prowadzonych postępowań zakupowych. Obecnie dostawy surowca do rafinerii Grupy ORLEN realizowane są bez zakłóceń - dodał.
Co z dostawami gazu do Polski?
Spółka zapewniła w środę również, że trwające od marca wstrzymanie dostaw gazu skroplonego z Kataru nie zagraża bezpieczeństwu zaopatrzenia polskiego rynku.
"Ograniczenia wolumenów LNG z Kataru są uzupełniane w ramach zdywersyfikowanego portfela dostaw i nie zagrażają bezpieczeństwu zaopatrzenia polskiego rynku. W 2025 roku Katar odpowiadał za ok. 10 proc. zapotrzebowania Orlenu, a grupa korzysta również z dostaw LNG z innych kierunków, w tym ze Stanów Zjednoczonych, Norwegii, Nigerii oraz Trynidadu i Tobago" - przekazało PAP biuro prasowe Orlenu.
W marcu br. katarska firma QatarEnergy zatrzymała produkcję gazu skroplonego (LNG) i ogłosiła stan siły wyższej w stosunku do kontraktów podpisanych z odbiorcami, w tym z Orlenem. To efekt konfliktu pomiędzy USA a Iranem, w wyniku którego niedostępna dla tankowców pozostaje Cieśnina Ormuz.
Biuro prasowe Orlenu pokreśliło, że - obok dostaw gazociągiem Baltic Pipe i LNG do terminalu w Świnoujściu - dodatkowym elementem bezpieczeństwa są niemal w pełni zapełnione magazyny gazu w Polsce oraz własne wydobycie.











