Rząd publikuje KPEiK. Zmiany miały "urealnić" dokument
Polska jest ostatnim państwem w UE, które przedstawiło swój Krajowy Plan Energetyczno-Klimatyczny (KPEiK) - zaważa Forum Energii. Dokument, który wyznacza kierunki i harmonogram realizacji długofalowej strategii transformacji energetycznej do 2030 roku, z uwzględnieniem perspektywy do 2040 roku, został opublikowany 17 grudnia 2025 roku.
Jak zapewniło Ministerstwo Energii, nowa wersja Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu to efekt szerokich konsultacji z ekspertami oraz pogłębionych analiz systemowych, które pozwoliły na "urealnienie" dokumentu.
"Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu traktujemy jako najważniejszy drogowskaz dla rozwoju polskiej energetyki. To dokument, który porządkuje kierunek prowadzonej przez Polskę transformacji energetycznej i przekazuje rynkowi jasny sygnał dotyczący stabilności tego procesu. Wiemy, dokąd zmierzamy i wiemy, w jakim tempie chcemy pokonać tę drogę. Stawiamy na bezpieczny i zrównoważony miks energetyczny, w którym najważniejsze role pełnić będą energetyka jądrowa, odnawialne źródła energii i magazyny energii. To fundamenty przyszłego systemu energetycznego" - komentował Miłosz Motyka, minister energii, cytowany przez gov.pl.
Dwa scenariusze transformacji. Taki spadek emisji zakładają
Aktualizacja Krajowego Planu Energetyczno-Klimatycznego (KPEiK) opiera się na dwóch wariantach. Pierwszy z nich, WAM - scenariusz przyspieszonej transformacji, zakłada dodatkowe działania przyspieszające proces transformacji energetycznej i umożliwia realizację części zobowiązań wynikających z pakietu Fit for 55.
Drugi wariant, WEM - scenariusz zrównoważonej transformacji, bazuje na istniejących instrumentach prawnych i inwestycyjnych. W pierwszym scenariuszu emisje spadną o 43 proc. do 2030 roku i o 61 proc. w 2040 roku. W drugim scenariuszu wyniki te wynoszą odpowiednio 53 i 75 proc. To właśnie ten wariant będzie rekomendowany w Komisji Europejskiej jako obowiązujący.
Do 2030 roku udział energii z OZE w produkcji osiągnie 51,6 proc. w wariancie WEM i 53,2 proc. w wariancie WAM, przy czym kluczową rolę odegra energetyka wiatrowa na lądzie i morzu oraz fotowoltaika. Energetyka jądrowa została z kolei określona jako "stabilna i zeroemisyjna podstawa systemu energetycznego w latach 30. i 40. XXI wieku". Gaz ziemny będzie pełnił rolę paliwa pomostowego, z maksymalnym popytem na poziomie około 24-25 mld m³ w okolicach 2030 roku - później będzie stopniowo zastępowany przez gazy odnawialne i zdekarbonizowane.
Jak podało Ministerstwo Energii, KPEiK zakłada głęboką elektryfikację gospodarki, co zwiększy zapotrzebowanie na energię elektryczną do ok. 200 TWh w 2030 roku i 270 TWh w 2040 roku. Resort dodaje, że w porównaniu do 2025 roku jednostkowe koszty wytwarzania energii mogą spaść do: 8 proc. w 2030 roku i 18 proc. w 2040 roku.
Eksperci ostrzegają. "Trzeba pamiętać, że gaz jest paliwem importowanym i z dużą zmiennością cen"
Jak zauważa Forum Energii, w komentarzu nadesłanym naszej redakcji, istotne jest, aby "Polska nie przeinwestowała w moce gazowe", skupiając się na inwestycjach w sieci i magazyny energii. "Trzeba pamiętać, że gaz jest paliwem importowanym i z dużą zmiennością cen. W połączeniu z niestabilną sytuacją geopolityczną, naraża to naszą gospodarkę na dużą ekspozycję kryzysów międzynarodowych" - piszą eksperci.
Również portal eneregtyka24.pl zwraca uwagę, że wzrost udziału OZE wiąże się bezpośrednio z koniecznością rozwoju magazynów energii, które są kluczowe dla bezpiecznej integracji źródeł zależnych od warunków pogodowych. "Jeżeli magazyny i sieci nie będą rosły równolegle z nowymi mocami, system zacznie płacić koszt w postaci ograniczeń generacji, rosnących kosztów bilansowania i konfliktów o przyłączenia" - dodaje. Z KPEiK wynika, że w wariancie przyspieszonej transformacji moce magazynów bateryjnych mają osiągnąć 19,1 GW do 2040 roku.
Plan zakłada również, że zapotrzebowanie na węgiel kamienny spadnie do 2030 roku do poziomu 28,4 mln ton w scenariuszu WEM i 19,4 mln ton w scenariuszu WAM względem 2020 roku, przy zachowaniu krajowego wydobycia jako podstawy pokrycia zapotrzebowania. "Jednocześnie dbamy o to, aby transformacja była sprawiedliwa - tak aby żadne regiony, branże ani gospodarstwa domowe nie zostały pozostawione same sobie w procesie zmian" - zapewniał podczas konferencji Konrad Wojnarowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Energii.











