W ubiegłym tygodniu Zjednoczone Emiraty Arabskie opuściły Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) oraz szerszy sojusz OPEC+. Przedstawiciele kraju podkreślali, że krok ten był wpisany w długoterminową strategię energetyczną.
ZEA opuszczają OPEC
Cytowany przez AFP Sultan Al Jaber, dyrektor generalny państwowego giganta naftowego ADNOC oraz minister przemysłu i zaawansowanych technologii ZEA wskazał, że decyzja ta jest ukierunkowana dywersyfikacją energetyczną, wychodzącą poza paliwa kopalne. Zapewnił, że nie była wymierzona w Arabię Saudyjską, lidera OPEC, z którą kiedyś ZEA mocno współpracowały.
"Suwerenna decyzja Zjednoczonych Emiratów Arabskich o zmianie swojego położenia na globalnym rynku energetycznym i o wystąpieniu z OPEC i OPEC+ nie jest decyzją skierowaną przeciwko komukolwiek" - powiedział na konferencji w Abu Zabi.
Agencja wskazuje, że krok ZEA, będącego jak dotąd czwartym co do wielkości producentem ropy naftowej w OPEC, stanowi cios dla zdolności kartelu do kontrolowania cen ropy.
"Jest to część szerszego wysiłku mającego na celu przekształcenie naszej gospodarki i bazy przemysłowej poprzez wizję łączącą energię, technologię i przemysł, dostosowującą nasze zasoby do priorytetów narodowych w celu zbudowania silniejszej, bardziej odpornej gospodarki" - dodał Al Jaber, cytowany przez AFP.
Rośnie napięcie między ZEA a Iranem
Minister energetyki ZEA Suhail Al Mazrouei ocenił, że jego kraj opuścił OPEC "w dobrych warunkach" - podaje agencja.
"OPEC podszedł do tej decyzji ze względnym spokojem" - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji, cytowany przez Reuters.
Tymczasem rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei, ocenił, że wyjście z OPEC jako "zemsta wobec członków nie jest konstruktywna". Dodał, że Iran utrzyma swoje zobowiązania w ramach OPEC i oskarżył ZEA o "niewłaściwe zachowanie" w kwestii pomocy udzielonej Izraelowi i Stanom Zjednoczonym podczas wojny z tym krajem.
Jak zauważa AFP, ZEA nie były zadowolone z kwot OPEC, które miały ograniczyć produkcję ropy do 3,4 mln baryłek dziennie, podczas gdy Abu Zabi dąży do zwiększenia zdolności produkcyjnej do pięciu mln baryłek dziennie do 2027 r.












