W grudniu prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową nowelizację ustawy o węglu kamiennym. We wtorek,13.01.2026, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Karol Rabenda poinformował, że prezydent Karol Nawrocki złoży w Sejmie swój projekt nowelizacji. Przypomniał, że w okresie świątecznym w kopalni Silesia miał miejsce protest górników. Ocenił, że miał on związek z brakami w ustawie.
- Projekt złożony przez stronę rządową nie obejmował górników osłonami w kopalniach prywatnych. Protest, który w okolicach świąt się odbył, był bardzo radykalny, górnicy przebywali pod ziemią w okresie świąt. Doszło do pewnego porozumienia między stroną rządową, pracodawcą, a stroną pracowniczą, gdzie strona rządowa zobowiązała się złożyć powiedzmy podobny projekt do końca lutego - powiedział Rabenda.
Nowelizacja ustawy o węglu według prezydenta Karola Nawrockiego
Wyjaśnił, że prezydent, zgodnie ze swoją obietnicą, złoży swój projekt nowelizacji, która będzie poszerzała pakiet ochronny nad górnikami z kopalni prywatnych którzy przy ewentualnej likwidacji zakładu mają zostać objęci ochroną.
- To są takie same mechanizmy osłonowe jak w przypadku górników z kopalni państwowych, ze strony Skarbu Państwa, czyli urlopy górnicze, odprawy bądź alokacja. Wszyscy pracownicy, gdyby doszło do likwidacji zakładu z powodów nieekonomicznych związanych ze sprawami politycznymi, zostaną objęci takimi samymi osłonami, jak pracownicy czy to Polskiej Grupy Górniczej czy innych spółek Skarbu Państwa. Pan prezydent przywraca sprawiedliwość, jeśli chodzi o równe traktowanie w naszej opinii - podkreślił.
Rabenda ocenił, że "zachowanie strony rządowej było skandaliczne".
- Różnicujemy tych samych pracowników, którzy tak samo pracują, mierząc się z tymi samymi problemami ekonomicznymi, bo ich podmioty są elementem polityki klimatycznej - podkreślił.
Prezydent chce równego traktowania górników
Mateusz Kotecki, podsekretarz stanu w KPRP wskazał, że "górnicy w Silesii tak samo narażają swoje życie każdego dnia", zatem "wykluczenie ich w w pierwotnym projekcie ustawy było po prostu niesprawiedliwością",
- Straszną rzeczą jest, że strona rządowa przymusiła górników do protestu, który miał miejsce jeszcze przed świętami. (...) Liczymy na to, że wszyscy górnicy będą traktowani tak samo. Nadmienię, że mieliśmy jeszcze protesty rolnicze, także protestów przybywa. Uczulamy na to, że wszystkich należy traktować w ten sam sposób i nie wykluczać - powiedział.
Podkreślił, że "górnictwo w Polsce jest zamykane z powodów politycznych, nie z powodów ekonomicznych".
- Traci nad tym nasza stabilizacja systemu elektroenergetycznego, kumuluje to różnego rodzaju koszty. I w konsekwencji, w naszej opinii, obniża bezpieczeństwo energetyczne od Polski - wyjaśnił,












