W czwartek Senat odrzucił drugi prezydencki wniosek o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie polityki klimatycznej UE. Karol Nawrocki zaproponował zadanie Polakom pytania: "Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?".
Pierwsza odrzucona propozycja dotyczyła pytania: "Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej"? Wówczas senatorowie wskazali sugerujący z góry założoną odpowiedź charakter treści pytania.
"Większość senacka napluła w twarz narodowi"
W piątek głos w tej sprawie zabrał przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.
"Większość senacka wczoraj po raz kolejny napluła w twarz narodowi nie wyrażając zgody na rozpisanie przez pana prezydenta Karola Nawrockiego referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej" - ocenił.
Wskazał, że Lewica, która jest "wrażliwa na miejsca pracy" i "informuje o kolejnych likwidowanych zakładach pracy", była przeciwna referendum.
Przypomniał przy okazji, że w lutym ubiegłego roku "Solidarność" z prezydentem podpisali umowę programową, gdzie znalazł się punkt o jego rozpisaniu.
"Mamy prawo jako naród się wypowiedzieć. Nie będą nam mówić politycy, co jest dla nas lepsze, a po wczorajszym dniu politycy, którzy są pod butem pana premiera (Donalda - red.) Tuska pokazali butę w stosunku do obywateli i narodu. Referendum ogólnopolskie - czy to jest referendum obywatelskie, czy rozpisane przez pana prezydenta za zgodą Senatu, jest to najwyższa forma dialogu społecznego ze społeczeństwem. Niestety, obecnie rządzący nie chcą z tego skorzystać" - powiedział.
Będzie wniosek obywatelski ws. referendum
Duda poinformował, że w związku z decyzją Senatu "Solidarność" powraca do zbierania podpisów poparcia pod wnioskiem obywatelskim o zorganizowanie referendum.
"Solidarność odwiesza zbieranie podpisów. Mamy ich zebrane już około 450 tys., "dozbieramy" brakującą ilość, czyli (do - red.) 500 tys., ale też zdecydowanie więcej nazbieramy. Nie pozwolimy zapomnieć o polityce klimatycznej, która doprowadza do likwidacji polskiej gospodarki, miejsc pracy, zubożenia naszych portfeli" - powiedział.
Wyjaśnił, że wniosek zostanie złożony na ręce marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
"Odbędzie się debata w Sejmie i zobaczymy, jak wówczas zachowają się posłowie, którzy też są tacy obywatelscy. (...) Apeluję do wszystkich, nie tylko do członków związku, ale do wszystkich obywateli naszego kraju, szczególnie pracowników, którzy dzisiaj wiedzą, że ich firma ma trudną sytuację związaną z cenami energii, a ceny energii właśnie podyktowane są drakońską polityką Unii Europejskiej. Tak zwane lewactwo europejskie narzuca nam swoje rozwiązania, do których my jako Polska, jako gospodarka, nie jesteśmy przygotowani. Jako obywatele chcemy w tym temacie się wypowiedzieć i będziemy wszystko robić, żeby do tego referendum obywatelskiego doszło" - zadeklarował.
Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub Prezydent Rzeczypospolitej za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.












