Podczas konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej w Świnoujściu wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak Kamysz zwrócił uwagę, że bezpieczeństwo energetyczne, to obok zdolności militarnych i odporności gospodarki trzeci filar bezpieczeństwa Polski.
"Zbudowanie takiego potencjału energetycznego w Polsce na lądzie i na morzu, który daje niezależność powoduje, że nie ulegamy żadnym szantażom międzynarodowym. Nie jesteśmy zależni wtedy ani od Wschodu, ani od Zachodu. Nie będziemy wtedy musieli zabiegać w trudnych warunkach o dostawy, o to, żeby dotarło coś do naszych portów, dotarły gaz, ropa. To wszystko musi być miks energetyczny, który gwarantuje trwałe bezpieczeństwo. Ale w żaden sposób nie można się godzić na głosy tych, którzy chcą zniszczyć energetykę odnawialną" - powiedział.
Wicepremier wprost o "OZE-sroze"
Przypomniał, że w ubiegłym roku OZE dostarczyły 30 proc. energii w Polsce, a bezpieczeństwo energetyczne "staje się numerem jeden" dla rządu.
"Ci wszyscy, którzy chcą obrzydzić, którzy kłamią na ten temat, którzy mówią, że wiatraki przenoszą choroby, którzy OZE nazywają "sroze", ci wszyscy, którzy chcą aspirować do najważniejszych stanowisk w Polsce, jeżeli będą szli dalej drogą, niszczenia polskiej, niezależnej, zielonej, taniej energii - przegrają i tego dopilnujemy. Nigdy nie dopuścimy do tego, żeby ci ludzie mieli wpływ na to, co się dzieje w polskim sektorze energetycznym, bo to jest po prostu niebezpieczne, to jest przeciwko polskiemu bezpieczeństwu" - powiedział.
Odniósł się m.in. do słów kandydata na premiera PiS Przemysława Czarnka, który użył hasła "OZE-sroze" podczas marcowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił, że bezpieczeństwo energetyczne jest ściśle związane z bezpieczeństwem militarnym.
"Dlatego tak twardo trzeba powiedzieć wobec tych, którzy chcą odinstalowywać odnawialne źródła energii, najpierw ze swojego dachu, a później z dachu wszystkich w Polsce - na to nigdy nie wolno pozwolić, ponieważ to zagraża polskiemu bezpieczeństwu." - podkreślił.
Wicepremier przypomniał zapisy rosyjskiej strategii bezpieczeństwa.
"Tam jest wyraźnie napisane: obrzydzać, osłabiać, niszczyć zaangażowanie w Europie w budowę odnawialnych źródeł energii. Nie ma lepszego wdrożenia strategii bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w Polsce niż odinstalowywanie paneli fotowoltaicznych ze swoich dachów, niż zabranie stawiania wiatraków na lądzie, niż brak jakiejkolwiek promocji dla tych działań. Nie wolno na to pozwolić" - ocenił.
Wojsko będzie wspierać rozwój OZE
Szef MON przyznał, że rozwój lądowych farm wiatrowych jest Polsce potrzebny.
"Mamy tutaj determinację, bardzo jasno stawiamy tą sprawę. Nie wolno ulegać tym różnego rodzaju zabobonom, głupotom opowiadanym, jak to wiatraki niszczą życie i zdrowie ludzi. Wiatraki dają energię tańszą i bezpieczną. Dają szansę na zaniesienie dobrej dobrego otoczenia, dobrego środowiska kolejnym pokoleniom, ale przede wszystkim na zbudowanie bezpieczeństwa państwa polskiego" - wskazał.
Ocenił, że wszelkie inwestycje wojskowe nie mogą stanąć na drodze budowy elektrowni wiatrowej.
"Muszą te decyzje być i tak będą podejmowane, taką decyzję przygotowaliśmy w Ministerstwie Obrony Narodowej powodującą jasność i klarowność przepisów, mniejszą uznaniowość, a większą wykonalność, możliwość rozwoju farm wiatrowych na lądzie w zgodzie z postanowieniami Wojska Polskiego, ale w zgodzie również strategią bezpieczeństwa, dla którego bezpieczeństwo energetyczne jest bardzo ważne. Ta decyzja zaraz będzie podpisana i wejdzie w życie. Wojsko i Siły Zbrojne będą ułatwiać budowę niezależności energetycznej, a nigdy nie będą jej utrudniać" - powiedział.
Wyjaśnił, że celem jest uproszczenie procedur i łatwość wydawania decyzji związanych z budową elektrowni.
"Budujemy nową architekturę bezpieczeństwa w oparciu o Bałtyk. Wprowadziliśmy ustawę o Bezpiecznym Bałtyku, wprowadziliśmy również ustawę ułatwiającą inwestycje w wojsku i w przemyśle zbrojeniowym. (...) Energetyka wiatrowa wbrew tym wszystkim głupotom, co nasi konkurenci polityczni opowiadają, jest dobrą sprawą i jest wielką sprawą dla bezpieczeństwa Polski" - dodał.












