Dyrektor OpenAI uznał, że skoro udało mu się stworzyć model sztucznej inteligencji, to jest predystynowany do stworzenia nowego modelu świata. Nie jest w tym pierwszy. Platon próbował. W "Państwie" opisał taki ideał. Ale już w "Prawach" przedstawił model bardziej realistyczny.
Swój ideał miał też Tomasz Morus. I Charles Fourier. I Karol Marks, którego wcielali w życie Włodzimierz Lenin z Józefem Stalinem, Mao Zedong, Fidel Castro, Pol Potem i Kimowie. Nie zrażali się oni tym, że nawet Platon uznał ideał za nieosiągalny i próbowali go jednak osiągnąć. Naturę ludzką stojącą na przeszkodzie zmienić chcieli terrorem. No ale się nie udało. W literaturze idealne społeczeństwo udawało się budować przy pomocy biochemii. W idealnym społeczeństwie opisanym w "Powrocie z gwiazd" Stanisława Lema stosowano betryzację (nazwa od nazwisk trzech naukowców: Benneta, Trimaldiego i Zacharowa). Ta enzymatyczna ingerencja w mózg niemowląt usuwała z psychiki skłonność do agresji. I przy okazji do jakiegokolwiek ryzyka. Zabieg nie modyfikował jednak genów, więc kolejne pokolenia rodziły się "normalne" i trzeba było je betryzować na nowo. Na świecie panował całkowity dostatek. Wszystko było darmowe, a praca stała się formą rozrywki lub hobby. Wszystkie ciężkie zadania wykonywały roboty - czyli taka sztuczna inteligencja.
Ale Hal Bregg - dowódca statku kosmicznego Prometeusz, który, na skutek dyletacji czasu z 10-letniej podróży wrócił na Ziemię dopiero po 127 latach, jakoś się nie mógł w tym idealnym świecie odnaleźć. Więc zaczął… ćpać. Narkotyk nazywał się perto. Ale jeszcze silniej zadziałała na niego Eri, w której się zakochał. W sumie to też narkotyk. Jego drugi pilot - Olaf - takiego narkotyku na Ziemi nie znalazł i uciekł z powrotem w kosmos.
W "Nowym wspaniały świecie" Aduosa Haxleya też ćpali narkotyk. Nazywał się soma. Żeby im było wspaniale. I było - jak to po narkotykach. Świat narkomanów jest cudowny. Pod warunkiem, że nie są na głodzie. Ale ile można ćpać?
Altman rozwija wizję Stalina
Altman wpadł na inny pomysł. Też obiecuje, że za jego sprawą (aczkolwiek nie pisze wprost o sobie, tylko o AI, którą tworzy) wszyscy będą szczęśliwi. Bez narkotyków. Rozwija wizję Stalina. W Związku Radzieckim obowiązywał plan. Gosplan. Cała produkcja i dystrybucja były scentralizowane. Gosplan określał, co jest produkowane, w jakiej ilości, dla kogo. A Altman ma "model". W świecie Altmana dominującym czynnikiem produkcji staje się inteligencja. Sztuczna oczywiście. Praca ludzka jest marginalizowana. Kapitał skoncentrowany jest w kilku firmach. Jedną z nich jest firma Altmana - OpenAI.
Drugim filarem systemu stalinowskiego była kontrola tożsamości. Wprowadzono tam wewnętrzny paszport, określający kto może gdzie mieszkać, gdzie pracować. U Altmana nazywa się to World. Wcześniej nazywało się Worldcoin. Ale ta nazwa wydała się chyba za bardzo komercyjna. A ma być bardziej wzniosła. U Huxlya też występuje to słowo. World. "Brave New World".
Nowy paszport a la Altman to zeskanowana tęczówka. Oczywiście skanowanie ma być "dobrowolne". Cel ma być wzniosły. Odróżnienie człowieka od robota. Srebrna kula, która skanuje twoją tęczówkę, by potwierdzić, że jesteś człowiekiem. Jak jesteś człowiekiem, otrzymasz dochód gwarantowany. Co miesiąc.
Sztuczna Inteligencja Altmana podpowiedziała mu chyba, by poprawił inteligencję Thomasa Piketty'ego, który proponował przekazanie każdemu w wieku lat 25 jakiegoś kapitału. Bo nie wiadomo, co, kto z takim kapitałem zrobi. Altman, jak Stalin, uznał, że lepsze jest uzależnienie. Powszechny dochód Altmana to kupon na racje żywnościowe Stalina. Dla młodzieży wyjaśnienie: racje żywnościowe to był przydział żywności. A bez żywności nie da się żyć. Dziś, gdy dochód pochodzić ma z centralnego funduszu, a dostęp do tego funduszu przechodzić ma przez tęczówkę, można łatwo stracić dostęp do swoich racji żywnościowych.
By każdy człowiek mógł swój dochód otrzymywać, trzeba go zidentyfikować. "Dobrowolne" skanowanie tęczówki pozostanie dobrowolne, ale żeby przeżyć, trzeba się będzie mu poddać.
Nowy Wspaniały Świat
A tak się składa, że człowiek, który proponuje Wam ten "dochód podstawowy", ma już ten aparat do skanowania Waszych tęczówek. Pewnym problemem mogą być rządzący politycy. Altman proponuje im sojusz. Waszym kosztem. Rząd ma objąć akcje w jego firmach. I kilku innych firmach z sektora AI.
U Platona społeczeństwo dzieliło się na trzy stany: filozofów (władców kierujących się rozumem), strażników (wojowników strzegących porządku) oraz żywicieli (rolników i rzemieślników wytwarzających dobra). U Altmana żywicielami są roboty. Filozofem jest on i jemu podobni. Do władzy chce dopuścić polityków, których można uznać za "strażników". A lud ma grać w gry na komputerach za swój dochód podstawowy. To taki nowy narkotyk. I nie przeszkadzać. Nowy Wspaniały Świat.
Robert Gwiazdowski
Autor felietonu wyraża własne opinie i poglądy.
Śródtytuły pochodzą od redakcji.














