Sylwia Gregorczyk-Abram, która obejmuje właśnie to stanowisko stwierdziła, że jednym z najważniejszych jej celów będzie "odbudowanie zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości". Ciekawy jestem, jakie będą środki do tego celu.
Oto priorytety RPO. "Skarg do TK chyba kierować nie będzie"
Pierwszym jest dezawuowanie Trybunału Konstytucyjnego - zgodnie z partyjną narracją Platformy Obywatelskiej. Nowa Rzecznik przyznała, że jednym z podstawowych narzędzi, jakimi dysponuje, jest możliwość kierowania skarg do Trybunału Konstytucyjnego. Dodam nawet, że nie "jednym z" podstawowych, tylko jedynym ważnym. Ale skarg to chyba kierować do niego nie będzie - bo po co, skoro Premier odmawia publikacji jego wyroków. Zdaniem Pani Rzecznik chyba słusznie, gdyż jej zdaniem przepis konstytucji dotyczący obowiązku publikacji wyroków odnosi się do organu, który spełnia wszystkie kryteria niezależnego i bezstronnego sądu konstytucyjnego. A tak nie jest. No więc mamy z głowy.
Wśród pozostałych priorytetów są: przewlekłość postępowań sądowych, nadużywanie tymczasowego aresztowania, ochrona praw osób starszych i osób z niepełnosprawnościami, wyzwania związane z nowymi technologiami oraz sytuacja na granicy na granicy polsko-białoruskiej.
O prawach okradzionych przez państwo podatników ani słowa. A właśnie minęła rocznica wyroku TK stwierdzającego, że przepisy, na podstawie których organy podatkowe określały zobowiązania podatkowe ofiarom ulgi meldunkowej, są niezgodne z Konstytucją. Czyli że ich nigdy nie było. Ergo - ludzie ci zostali okradzeni. Co do istoty rozstrzygnięcia nie ma sporu - nawet Naczelny Sąd Administracyjny, który przez kilka lat stał po stronie fiskusa, uznał w końcu, że naruszano (czyli że sam NSA też naruszał) konstytucyjną zasadę proporcjonalności wynikającą z zasady państwa prawnego, o której mowa w art. 2 Konstytucji. Chodzi więc nie o zasadę, tylko o to, kto ją głosi. Ale obywatele mają to w dość głębokim poważaniu. Sam wyrok TK w tej sprawie, nawet jakby został opublikowany, niczego by nie zmienił w sytuacji prawnej większości ofiar. Z uwagi na przepisy o przedawnieniu zobowiązań podatkowych i tak nie da się wznowić postepowań w ich sprawach. Nie da się też stwierdzić nieważności decyzji określających ich zobowiązania z powodu rażącego naruszenia prawa - no bo przecież urzędnicy rażąco prawa nie naruszali, skoro NSA przez lata nie uchylał ich decyzji.
Jakbym był Rzecznikiem, tobym się zajął właśnie tym. Żeby odbudować zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.
Żaden z poprzednich Rzeczników nie wystąpił w tej sprawie do TK. Trybunał zajął się dopiero skargą obywatela po oddaleniu jego skargi przez NSA. Ale wydał wyrok w tej sprawie po 7 latach od jej przyjęcia do rozpoznania. A wcześniej prawie 7 lat trwały postępowania administracyjne i sądowe, to jest absolutna zgoda co do tego priorytetu, że przewlekłość postępowań narusza podstawowe prawo obywateli do sądu.
Nadużywanie tymczasowych aresztowań. "Podpowiem, co można zrobić"
Ze spraw podatkowych dla obywateli ważna jest sprawa określenia zobowiązania podatkowego od odsetek od wypłaconych ze zwłoką odszkodowań czy alimentów. NSA upiera się, że odsetki nie są opodatkowane jak należność główna (w przypadku odszkodowań i alimentów w ogóle), tylko jak "inny przychód". Byli Rzecznicy interweniowali w tej sprawie w NSA i w Ministerstwie Finansów. Trudno żeby NSA coś z tym zrobił, albowiem to NSA wymyślił sobie, że należy się taki podatek. Minister Finansów może zainicjować zmianę przepisów na przyszłość, co nic nie da obywatelom, którzy musieli zapłacić ten podatek - jak chłopak, który w wypadku samochodowym stracił rodziców, rodzeństwo i kończyny, a z wypłatą odszkodowania któremu ubezpieczyciel zwlekał kilka lat w warunkach dość wysokiej inflacji.
Co zaś do priorytetu drugiego - nadużywania tymczasowych aresztowań - to absolutna zgoda z Panią Rzecznik. Podpowiem, co można zrobić. Można przygotować w Biurze RPO projekt nowelizacji art. 258 Kodeksu postępowania karnego, żeby ograniczyć możliwość nadużywania tego instrumentu, przelecieć się po Sejmie, zebrać pod nim podpisy 15 posłów i namówić, żeby oni go złożyli, bo przecież RPO nie ma takich uprawnień. A moim zdaniem powinien mieć! Ale za to może powtarzać w mediach codziennie, że trzeba taką nowelizację uchwalić.
Co do działań w obszarze priorytetu trzeciego - czyli ochrony praw osób starszych - to Rzecznik może "pisać na Berdyczów". Bo nie ma żadnych instrumentów poza interwencjami w indywidualnych przypadkach. Podobnie jest z priorytetem ochrony praw osób z niepełnosprawnościami. Tu jednak Rzecznik może medialnie wesprzeć projekt ustawy o asystencji osobistej. Gdyby Minister Finansów nadal narzekał, że nie ma na to pieniędzy, to można mu przypomnieć, że mogą być - z akcyzy na piwo.
Bardzo interesujący jest priorytet związany z nowymi technologiami. Komisja Europejska i rząd polski planują sprostać tym wyzwaniom przy pomocy cenzury. Wypada wyrazić nadzieję, że Rzecznik będzie się temu planowi rażącego naruszania praw obywatelskich sprzeciwiała. No bo jak inaczej je chronić w obszarze nowych technologii?
Ciekawie może też być z sytuacją na granicy na granicy polsko-białoruskiej. No bo przecież ona się drastycznie zmieniła. Kilka lat temu pojawiały się na niej głównie kobiety z dziećmi. Tudzież z kotami. A obecnie - potencjalni terroryści. Czy ich prawa też będą tak samo chronione? Czy wrócimy do postulatu, by wpuścić ich wszystkich, a potem się zobaczy?
Zobaczymy.
Robert Gwiazdowski
Autor felietonu wyraża własne opinie i poglądy.
Śródtytuły pochodzą od redakcji.












