Jan Sarnowski, Paweł Selera. Ograniczenie luki VAT w Polsce w latach 2016-2022. Wydawnictwo Naukowe Akademii Nauk Stosowanych. Wałbrzych 2025
Luka VAT to jest różnica pomiędzy tym, co się fiskusowi z tytułu podatku od wartości dodanej teoretycznie należy, a tym, ile pieniędzy z tego podatku faktycznie do budżetu państwa wpływa. Jej istnienie jest dowodem zarówno na dziurawe przepisy, jak również na nieudolność aparatu skarbowego lub też brak woli zwalczania zjawiska na poziomie politycznym. Najczęściej zaś wszystkich tych trzech kłopotów naraz.
Karuzele VAT-owskie. Polska była rajem dla takich praktyk
W Polsce problemy z VAT-em zaczęły się tak naprawdę po roku 2004, czyli po naszej akcesji do Unii Europejskiej. To od tamtej pory na całego zaczęły się kręcić tzw. karuzele VAT-owskie. Sprzyjały temu unijne przepisy dotyczące obrotu transgranicznego. A konkretnie przyjęta w UE zasada opodatkowania w kraju przeznaczenia (a nie pochodzenia) towaru. Umożliwiła ona stworzenie szeregu patologicznych schematów umożliwiających omijanie i wyłudzanie należnego podatku. Przez pierwszą dekadę naszego członkostwa w UE Polska stała się rajem dla takich praktyk. Pod koniec rządów koalicji PO-PSL problem napęczniał do takich rozmiarów, że stał się tematem politycznym. Dość trafnie wpisując się w powszechne przekonanie, że rządzący Polską liberałowie prowadzą politykę skarbowego kapitulanctwa.
Po kampanii roku 2015 rząd Zjednoczonej Prawicy obiecał wyborcom ukrócenie procederu. W tym celu w resortach gospodarczych skupionych w ręku Mateusza Morawickiego powstał zespół, którego zadaniem było właśnie uszczelnienie VAT-owskiej luki. Młody prawnik Jan Sarnowski był jego ważną częścią. Od roku 2019 w randze wiceministra finansów odpowiedzialnego za podatkową legislację.
Spektakularne obniżenie luki VAT. Efekt konkretnych działań
Książka, którą dziś Państwu polecam (a polecam!) jest zdaniem przez Sarnowskiego relacji z tamtego zadania. Nie jest to jednak polityczna publicystyka, lecz raczej raport. Napisany do spółki z innym pracownikiem resortu z tamtego okresu Pawłem Selerą.
Główny przekaz Sarnowskiego i Selery jest bardzo ważny. Chodzi o to, że w podatkach takie rzeczy jak spektakularne obniżenie luki VAT z lat 2016-22 nie dzieją się przypadkiem. Przeciwnie - tego typu akcja zawsze jest efektem bardzo konkretnych posunięć polityczno-legislacyjnych. To jednak nie działa tak, że przychodzi polityk i pisze ustawę o ograniczeniu luki VAT, po przyjęciu której luka VAT w magiczny sposób znika. Żeby zniknęła, trzeba wymyślić, wprowadzić w życie i stale pilnować szeregu narzędzi sprawiających, że karuzele VAT-owskie stają się coraz mniej opłacalne i coraz bardziej ryzykowne. W Polsce z lat 2016-22 stało się to dzięki szeregowi bardzo konkretnych zmian w prawie podatkowym. Jednolity Plik Kontrolny VAT, mechanizm podzielonej płatności, stałe poszerzania atrakcyjności rachunków VAT dla przedsiębiorców czy e-fakturowanie nie sprawiły nagle, że przestępcy podatkowi przestali paść się na polskim VAT-cie. One zmieniły jednak to, że karuzele VAT-owskie stały się dużo mniej opłacalne i znacznie szybciej widoczne dla organów skarbowych. To sprawiało, że spadała atrakcyjność całego procederu, czego przejawem było właśnie kurczenie się luki.
Pesymistyczna prognoza. Luka VAT w Polsce będzie rosnąć
Uważny czytelnik zauważy pewnie, że już w tytule pojawia się data 2022. A nie 2023, gdy Zjednoczona Prawica straciła w Polsce władzę. Ten rozjazd nie jest przypadkowy. Lata 2021-22 to czas, gdy rządowi Morawieckiego wybucha w rękach temat "Polskiego Ładu". Programu mającego na celu zmniejszenie degresji polskiego systemu podatków bezpośrednich. Robi się paniczny odwrót prawicy w obawie przed gniewem "wkurzonych przedsiębiorców". Walka z luką VAT pada trochę ofiarę tamtej rejterady. Do myślenia rządzących wraca liberalne przekonanie, że podatki należy upraszczać. Tyle że walka z luką VAT to przecież nie jest upraszczanie. Przeciwnie. Musi ona polegać na wprowadzaniu do systemu dodatkowych obowiązków i zabezpieczeń. Upraszczanie i uszczelnienie rzadko idą zgodnie ręka w rękę.
Potem władza wpada w ręce liberałów Tuska. Czyli formacji politycznej, która ponosiła polityczną odpowiedzialność za oddanie pola karuzelom VAT przed rokiem 2015. Prognoza Sarnowskiego i Selery jest pesymistyczna. Luka VAT w Polsce będzie rosnąć. A efekty zobaczymy w następnych latach. Skąd takie przekonanie? Bo nowa władza - powiadają autorzy - nie aktualizuje i nie rozwija narzędzi walki z mafiami podatkowymi, które wymyślili i poprowadzili poprzednicy. W efekcie będzie jak z komputerem, do którego nie są wgrywane aktualizacje. Jego kompatybilność z otoczeniem musi spadać. Bo przestępcy podatkowi nie zasypiają gruszek w popiele. Cały czas wychodząc z nowymi pomysłami na kręcenie karuzel.
Te karuzele będą się kręcić. Coraz szybciej i szybciej…
Rafał Woś
Autor prezentuje własne opinie i poglądy
Śródtytuły pochodzą od redakcji














