Waloryzacja kapitału to proces, który ZUS przeprowadza co roku w czerwcu. W efekcie zwiększona zostaje wartość składek na koncie. Waloryzacja obejmuje środki zebrane do 31 grudnia roku poprzedniego. Dopisanie podwyżki do konta sprawia, że lepiej przejść na emeryturę w drugiej połowie roku.
Waloryzacja na kontach w ZUS. O tyle wzrośnie suma składek
Wyższa emerytura od lipca to wynik waloryzacji kapitału zgromadzonego na kontach w ZUS. Poddane jej zostaną także środki na subkoncie w ZUS, które posiada każdy urodzony po 1968 roku.
Podwyższenie stanu środków emerytalnych w czerwcu oznacza, że z przejściem na emeryturę lepiej poczekać przynajmniej do lipca. Już wiadomo, że waloryzacja czerwcowa sięgnie wartości 9,81 proc., co oznacza, że zgromadzone na kontach środki wzrosną niemal o 1/10.
350 zł więcej do emerytury po czerwcu. Tyle wyniesie podwyżka
Policzmy przykładową waloryzację na konkretnych liczbach: 60-latka zebrała na koncie emerytalnym 500 tys. zł i decyduje się przejść na emeryturę przed waloryzacją kapitału.
Podzielenie sumy składek przez średnią liczbę dalszych miesięcy życia (wg tablic z 2026 roku to 268,9 miesięcy) daje kwotę 1859 zł. Jeśli poczekałaby, aż czerwcowa waloryzacja kapitału 2026 zwiększy stan jej konta o 9,81 proc., to w sumie seniorka miałaby na koncie 549 tys. zł. W takim wypadku po przejściu na emeryturę dostałaby 2042 zł, czyli ponad 180 zł więcej.
Im więcej zgromadzonych środków na koncie emerytalnym, tym większy wzrost po waloryzacji czerwcowej. Dla wysokiej emerytury ważny jest również wiek. Im starsza osoba, tym przez mniejszą liczbę miesięcy dzieli się zebrany przez nią kapitał. Późniejsze przejście na emeryturę gwarantuje więc wprost wyższe świadczenie.
70-latek (średnio 180,6 miesięcy dalszego życia), który zebrał 700 tys. zł składek na koncie w ZUS, po przejściu na emeryturę w pierwszej połowie tego roku dostałby 3875 zł. Po czerwcowej waloryzacji kapitału jego środki na koncie w ZUS mogą urosnąć do 768,5 tys. zł. W takim przypadku jego emerytura wyniosłaby 4256 zł, co oznacza 380 zł więcej.











