Spis treści:
- KNF wysyła klientów Zondacrypto do prokuratury. Od dawna ostrzegali przed kryptowalutami
- Rzecznik Finansowy czeka na wdrożenie unijnej dyrektywy ws. kryptowalut
- Czy unijna dyrektywa rozwiązałaby problem? Estonia ją przyjęła, a tam zarejestrowana jest Zondacrypto
- Ponad 200 zgłoszeń w ciągu ostatnich dwóch tygodni. UOKiK: Postępowanie jest w toku
- Co mają zrobić klienci Zondacrypto? Rzecznik prokuratury apeluje
Tak zwana afera Zondacrypto zaczęła się od zgłoszeń klientów, którzy alarmowali, że nie mogą wypłacić swoich środków. Wtedy money.pl i Wirtualna Polska zaczęły informować, że rezerwy bitcointów znanej giełdy kryptowalut spadły o 99 proc.
Doniesieniom zaprzeczał jej prezes, Przemysław Kral, który twierdził, że problemy z wypłatami wynikają z tymczasowych problemów technicznych. Z kolei w czwartek 16 kwietnia Kral oświadczył, że klucze do należącego do giełdy portfela 4,5 tys. bitcoinów (BTC) wartych 300 mln dolarów posiada zaginiony założyciel BitBay (poprzednika Zondacrypto) Sylwester Suszek. W sprawie zaginięcia Suszka toczy się śledztwo.
W związku z licznymi zgłoszeniami i doniesieniami klientów, śląska prokuratura wszczęła w piątek 17 kwietnia śledztwo prowadzone pod kątem "wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".
Jak przekazały w komunikacie organy ścigania, właściciel giełdy sam przyznał się do tego, że nie posiada dostępu do tzw. zimnego portfela z 4,5 tys. BTC, a informację o tym zatajono przed klientami.
KNF wysyła klientów Zondacrypto do prokuratury. Od dawna ostrzegali przed kryptowalutami
Co teraz zrobić poszkodowani klienci Zondacrypto? Zapytaliśmy o to Komisję Nadzoru Finansowego.
Jak odpowiedział nam dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej, Jacek Barszczewski, zgodnie z obecnymi przepisami prawa, KNF nie jest właściwym organem, jeśli chodzi o giełdy kryptowalut, gdyż instytucja nie nadzoruje jej działalności. Co prawda wcześniej na Liście ostrzeżeń publicznych KNF (LOP) znalazł się BitBay sp. z o.o., czyli poprzednik Zondacrypto, ale dotyczyło to przestępstwa z art. 150 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych, tj. prowadzenia działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych bez zezwolenia KNF.
- W tej sprawie jednak 12 maja 2023 roku uprawomocniło się wydane 15 czerwca 2022 roku przez Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Katowicach postanowienie o umorzeniu śledztwa - czytamy w przesłanej Interii Biznes odpowiedzi.
Jak wyjaśnia Barszczewski, zgodnie z ustawą o nadzorze nad rynkiem finansowym, podmioty wpisane na LOP są podejrzane o pełnienie przestępstw w sektorze rynku finansowego, polegające na prowadzeniu działalności bez zezwolenia KNF. Samo przestępstwo z art. 286 KK (czyli oszustwo) nie kwalifikuje do wpisu na LOP.
- W każdym przypadku, jeżeli działania podmiotu noszą znamiona przestępstwa, należy złożyć zawiadomienie do odpowiednich organów ścigania, w tym zakresie właściwe są Policja i Prokuratura - wskazuje dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej w KNF.
W przesłanym nam stanowisku czytamy, że KNF od dawna ostrzegał przed kryptowalutami.
- Urząd KNF w przypadku rynku kryptowalut od dawna prezentował podejście ostrożnościowe, podkreślając i ostrzegając potencjalnych nabywców przed tym, jakie są podstawowe ryzyka związane z kryptowalutami (spekulacyjny charakter i wysoka zmienność wartości, a co za tym idzie - ryzyko utraty zaangażowanych środków; zaangażowanie kryptowalut w przedsięwzięcia oszukańcze oraz o wysokim ryzyku prania pieniędzy i finansowania terroryzmu) - przypomina KNF.
Rzecznik Finansowy czeka na wdrożenie unijnej dyrektywy ws. kryptowalut
Kolejną instytucją, która mogłaby interweniować w kwestii Zondacrypto, jest Rzecznik Finansowy. Jak jednak czytamy w artykule serwisu Cashless.pl z 30 marca, aby Rzecznik Finansowy mógł objąć swoim wsparciem klientów dostawców usług dotyczących kryptowalut, Polska musi przyjąć unijne rozporządzenie MiCA (Markets in Crypto-Assets). Jeśli nie przyjmiemy regulacji do 1 lipca 2026 roku, to rodzime giełdy i kantory, aby oferować Polakom usługi w zakresie kryptoaktywów, będą musiały uzyskać licencję za granicą.
Wysłaliśmy do Rzecznika Finansowego pytania o narzędzia, jakie mogą być teraz zastosowane wobec Zondacrypto, oraz o potencjalnie kroki, jakie mogą podjąć klienci Zapytaliśmy także, co się stanie, jeśli giełda kryptowalut upadnie lub zostanie zamknięta w wyniku śledztwa. Czekamy na odpowiedź.
Czy unijna dyrektywa rozwiązałaby problem? Estonia ją przyjęła, a tam zarejestrowana jest Zondacrypto
Zondacrypto należała do zarejestrowanej w Estonii BB Trade Estonia OÜ, a Estonia przyjęła unijną dyrektywę MiCA już w 2024 roku. Jak z kolei 16 kwietnia pisało Cashless.pl, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w toku postępowania wyjaśniającego stwierdził, że jeszcze przed wejściem w życie rozporządzenia MiCA w regulaminie Zondacrypto istniał zapis, który umożliwiał giełdzie kryptowalut inwestowanie środków klientów. Po wejściu w życie dyrektywy unijni urzędnicy mieli zwrócić uwagę na ten zapis, z którego Zondacrypto miała ostatecznie się wycofać.
Wysłaliśmy wiadomość do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), w której zapytaliśmy, czy w razie naruszenia zbiorowych interesów klientów, instytucja posiada jakiekolwiek narzędzia, które może zastosować wobec Zondacrypto. Spytaliśmy również UOKiK o szczegóły postępowania, oraz o potencjalne kroki prawne jakie mogą podjąć klienci.
Ponad 200 zgłoszeń w ciągu ostatnich dwóch tygodni. UOKiK: Postępowanie jest w toku
- 31 stycznia 2025 r. Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec operatora serwisu zondacrypto.com - BB Trade Estonia OÜ. Analizujemy zasady zawierania, wykonywania i rozwiązywania umów pod kątem ewentualnych naruszeń oraz klauzul niedozwolonych - czytamy w odpowiedzi Urzędu.
Do tej pory otrzymał ponad 200 sygnałów związanych z Zondacrypto, a prawie wszystkie wpłynęły w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Postępowanie jest w toku - informuje UOKiK.
Przy okazji zwraca uwagę, że w przypadku Zondacrypto można mieć do czynienia z nieprawidłowościami znacznie poważniejszym niż niedozwolone zapisy w regulaminach, potencjalnie wręcz z "działalnością kryminalną".
- Pojawiające się wątki dotyczą nie tylko ewentualnego wprowadzania w błąd, ale przede wszystkim możliwego oszustwa, nieprawidłowego dysponowania środkami, procederu prania pieniędzy czy niewyjaśnionego wciąż zaginięcia założyciela Zondacrypto. Na szczególnie poważny i wielowątkowy charakter tej sprawy zwracał uwagę kilkukrotnie i stanowczo Prezes Rady Ministrów. Tego rodzaju kwestie wykraczają daleko poza mandat UOKiK - podkreśla Urząd.
Jak bowiem zaznaczono, "Prezes Urzędu może badać, czy przedsiębiorca stosuje praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów - np. poprzez nieuczciwe zapisy umowne".
Co mają zrobić klienci Zondacrypto? Rzecznik prokuratury apeluje
Co więc na ten moment mogą zrobić klienci? Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach, prokurator Michał Binkiewicz apelował, aby wszyscy pokrzywdzeni zgłaszali się do najbliższych prokuratur i jednostek policji. Z kolei Koalicja Obywatelska na Podkarpaciu uruchomiła specjalną stronę internetową i system bezpłatnej pomocy osobom poszkodowanym w aferze Zondacrypto. Pomoc skierowana jest do mieszkańców Podkarpacia, ale też osób z całego kraju.













