Christian Grossi jest popularnym influencerem podróżniczym z USA, Na Instagramie obserwuje go ponad 1,4 mln osób.
Amerykanin niedawno odwiedził Polskę, a na swoich kanałach w mediach społecznościowych zamieścił relacje ze swoich pobytów w Warszawie, Krakowie, Zakopanem oraz we Wrocławiu.
Polacy zdumieli Amerykanina. "Czy w waszym kraju ktokolwiek ma pracę?"
Podczas zwiedzania starego miasta stolicy Dolnego Śląska Grossi'ego bardzo zdziwiła jedna kwestia. "Coś jest nie tak Polsko" - stwierdza obcokrajowiec na nagranym filmie. "Polacy, musimy porozmawiać przez sekundę. Mówię to w sposób jak najbardziej nieobraźliwy, ale czy w waszym kraju ktokolwiek ma pracę?" - zapytał Amerykanin.
CZYTAJ TAKŻE: Turystka z USA gorzko oceniła PKP InterCity. "Nie tak sobie wyobrażaliśmy"
"Jest godzina 14:00, czwartek, a ulice są pełne, kawiarnie i restauracje są wypełnione. [...] Ludzie siedzą na ławkach" - wyjaśnił influencer. "Rozumiem, to są turyści, ale wielu z nich wygląda na Polaków. Też jestem zwolennikiem krajowej turystyki, to miło poznać swój kraj, też zwiedzam swój kraj [...], ale każde miasto w Polsce, do którego pojadę, wygląda w ten sam sposób. Jest wypełnione ludźmi" - relacjonował Grossi.
"Nie wiem, jakie są polskie godziny pracy. Może prowadzicie nocny tryb życia, ale stamtąd skąd ja pochodzę o 14:00 w czwartek, wszyscy pracują. A w Polsce nie wiem, czy ktokolwiek pracuje" - dziwił się influencer.
Polacy, którzy skomentowali rolkę Amerykanina na Facebooku, podkreślali w swoich wypowiedziach, że spacerował po ścisłym centrum Wrocławia i oprócz turystów, zapewne było tam wielu studentów, a także osoby, które umówiły się w tym miejscu na spotkania biznesowe.
CZYTAJ TAKŻE: Rok temu rozpaczali przez brak turystów. W te wakacje przeżywają oblężenie
Wiele osób wyjaśniło Grossi'emu, że w przeciwieństwie do Amerykanów, Polacy mają 26 dni płatnego urlopu, a podróżują najczęściej latem, bo dzieci mają wtedy wakacje. Niektórzy komentujący zwrócili uwagę także na inną różnicę między Polską a Stanami Zjednoczonymi. "Pracujemy, żeby żyć, a w USA żyjecie, by pracować" - pisali.
Influencer z USA chwalił polskie miasta za bezpieczeństwo i zadbane otocznie
W innych relacjach ze swojej podróży po Polsce Grossi zachwycał się m.in. ciszą, która panowała na polskich ulicach i w parkach, czystym otoczeniem, zadbaną zielenią oraz polską kuchnią. "Nie umiem znaleźć żadnego problemu" - stwierdził w jednym ze swoich wpisów, dodając, że Polska wydaje się być miejscem idealnym dla rodzin.
Influencer chwalił również fakt, że polskie miasta, które odwiedził - podobnie jak w innych krajach Europy - są przyjazne pieszym.
W innych filmikach podkreślał, że Polska jest bardzo bezpiecznym krajem. "Najważniejsza oznaka bezpiecznego miasta, bezpiecznego kraju to kobiety mogące chodzić po zmroku" - wskazywał w relacji, którą nagrał po nocnym bieganiu w parku w Warszawie. Jak zauważył - było w nim wiele biegających kobiet, spotkał też spacerujące rodziny z dziećmi.










