Ferie nad morzem zamiast w górach. Bałtyk zimą przeżywa oblężenie
Nadmorskie kurorty w czasie ferii zimowych pękają w szwach, a wolnych miejsc w hotelach niemal nie ma - pisze radizet.pl. "Słyszałam anegdotę, że minęły już czasy, gdy w kurortach nadmorskich był popyt na drewno i gwoździe, którymi zabijane były punkty gastronomiczne i pensjonaty na zimę" - żartuje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. "Teraz mamy tętniące życiem kurorty. Kiedy tylko nad morzem jest słońce, możemy spodziewać się tłumu spacerujących gości" - dodaje.
Choć województwo zachodniopomorskie rozpoczyna ferie dopiero w drugiej turze, już wcześniej nad Bałtyk przyjechali turyści z regionów objętych pierwszym terminem przerwy zimowej, m.in. z Mazowsza, Podlasia czy Warmii i Mazur. Wolne mają także uczniowie z Pomorza.
"Oczywiste jest, że Bałtyk jest królem lata, a góry zawsze będą bliżej sercu Polaków zimą. Uważam jednak, że jesteśmy w dobrym momencie rozwoju gospodarczego nadmorskiej turystyki. Większość hoteli działa cały rok, rozbudowujemy infrastrukturę i atrakcje dla turystów" - dodaje Mojsiuk, cytowana przez radiozet.pl.
Z danych Północnej Izby Gospodarczej wynika, że ferie nad morzem rzadko oznaczają dwutygodniowy urlop. Dominują krótkie, intensywne pobyty - zwykle trzy- lub czterodniowe. Mimo to zainteresowanie jest tak duże, że w popularnych kurortach zaczyna brakować wolnych miejsc.
"Obecnie szacujemy, że obłożenie hoteli w Międzyzdrojach, Kołobrzegu i w Świnoujściu wynosi od 80 do nawet 100 proc. W mniejszych miejscowościach to zainteresowanie jest nieco mniejsze, ale i tak największe w historii. W rok 2026 turystyka wchodzi więc z poczuciem, że jest moda na Bałtyk, moda na odpoczynek w Polsce - zapewnia prezes.
Hotelarze zadowoleni. "Ferie mamy wyprzedane"
Te dane potwierdzają również hotelarze. "Ferie mamy wyprzedane" - zapewnia Grzegorz Dobosz, właściciel hotelu Hamilton w Świnoujściu. "Więcej jest turystów z Polski, ale nie brakuje także Niemców. Turystów z Niemiec jest więcej niż się spodziewaliśmy" - mówi właściciel, cytowany przez portal strefabiznesu.pl.
Dużym zainteresowaniem cieszą się również apartamenty. "Apartamenty na wynajem cieszą się około 20 proc. wyższym zainteresowaniem niż przed rokiem" - informuje Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości. "Co cieszy, pojawia się wiele rezerwacji "last call", czyli turysta przyjeżdża na city break, ale decyduje się zostać na noc i wypocząć bardziej intensywnie. Zimę więc oceniamy pozytywnie" - dodaje.












