Pod koniec czerwca chorwacki Index zamieścił relację czytelnika, który wrócił z wakacji z Grecji. Mężczyzna był zszokowany cenami w tamtejszych restauracjach - w jego opinii były znacznie niższe niż w jego ojczyźnie. Za kolację dla czterech osób zapłacił 52 euro. "W naszym kraju taki posiłek nie może kosztować mniej niż 100 euro" - stwierdził.
Grecja jest jednym z krajów, do których porównuje się chorwacka branża turystyczna. Tamtejszy rząd stawia ją hotelarzom za wzór. "Bądźmy realistami - oferta turystyczna Chorwacji nie jest o tyle lepsza, żeby uzasadniać wyższe ceny niż w Grecji, Hiszpanii czy Portugalii. Osobiście uważam, że trochę przesadziliście z tymi cenami. Albo raczej mocno przesadziliście" - rugał branżę turystyczną przed rozpoczęciem sezonu w 2025 roku ówczesny minister finansów Marko Primorac.
Spadek ruchu turystycznego w Grecji. Hotelarze obniżają ceny
Tymczasem nawet Grecja ma w tym roku problem z ruchem turystycznym. "[...] Decydującą rolę odgrywa tu kryzys w Zatoce Perskiej, który powoduje ogromną niepewność. W rezultacie, jeśli chodzi o nasz kraj, odnotowuje się średnio o 8-10 proc. mniejszy ruch turystyczny w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku" - informuje serwis Ethnos, zastrzegając, że spadki nie dotyczą wyłącznie ruchu krajowego, ale także zagranicznego.
Portal zauważa, że branża turystyczna próbuje ratować sytuację promocjami i obniżkami cen pakietów, ale na nie wiele się to zdaje. Obecnie ceny wakacji w Grecji są nieco niższe niż rok temu.
"Tegoroczny sezon turystyczny nie jest najlepszy"
"Dotychczasowe dane wskazują, że tegoroczny sezon turystyczny nie jest najlepszy, zarówno dla greckiej, jak i światowej branży turystycznej" - powiedział serwisowi Lysandros Tsilidis prezes Federacji Stowarzyszeń Agencji Turystycznych i Podróżniczych w Grecji (Fed-HATTA).
"W przeszłości, każdego lata wielu Europejczyków uważało za pewnik, że przyjadą do Grecji na wakacje. Teraz zanurzają się w Sekwanie i Tamizie i mają wrażenie, że są na wakacjach. Każdy pojawiający się problem może hamować rozwój sektora turystycznego" - dodał Tsilidis.











