Spis treści:
- Nie za wszystko płacisz kaucję
- A co z mlekiem i jogurtami?
- Gdzie więc wyrzucić butelkę po jogurcie?
- Skąd mam wiedzieć, co jest objęte kaucją?
Nie za wszystko płacisz kaucję
Gdy kupujesz napój w plastikowym opakowaniu objętym systemem, do jego ceny przy kasie doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy. Gdy zwrócisz puste opakowanie, kwota ta wraca do Ciebie.
Zgodnie z aktualnymi przepisami, obowiązkową kaucją objęte są jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych (PET) o pojemności do 3 litrów. Dotyczy to głównie wody mineralnej, napojów gazowanych i soków. Oprócz tego system kaucyjny obejmuje puszki metalowe (aluminiowe) o pojemności do 1 litra, w których sprzedawane są zazwyczaj napoje bezalkoholowe i piwo.
Oprócz tego, kaucja dotyczy też szklanych butelek wielorazowego użytku o pojemności do 1,5 litra. W ich przypadku wynosi ona złotówkę.
A co z mlekiem i jogurtami?
Mimo że butelki po mleku, kefirach czy jogurtach pitnych są wykonane z tworzyw sztucznych (często z polietylenu dużej gęstości - HDPE lub wspomnianego PET), są wykluczone z systemu kaucyjnego. Nie dostaniesz za nie zwrotu, ale też kaucja nie jest naliczana przy ich zakupie. Przy próbie wrzucenia takiego opakowania do automatu, nie zostanie ono przyjęte.
Te opakowania nie są objęte kaucją głównie ze względów sanitarnych. Pozostałości produktów mlecznych ulegają szybkiemu psuciu, a w warunkach magazynowych (często wewnątrz sklepów) mogłoby prowadzić do rozwoju niebezpiecznych drobnoustrojów, nie mówiąc już o nieprzyjemnych zapachach.
Dodatkowo, mycie i dezynfekcja automatów zabrudzonych resztkami białka mlecznego generowałaby spore koszty. Te natomiast, jak to zwykle bywa, musiałyby zostać przerzucone na konsumenta.
Gdzie więc wyrzucić butelkę po jogurcie?
Skoro opakowania po nabiale nie podlegają kaucji, muszą być zagospodarowane w ramach tradycyjnej zbiórki komunalnej. Plastikowe należy wyrzucać do żółtego pojemnika, ale - to ważne - po uprzednim opróżnieniu. Nie ma potrzeby mycia butelek czy opakowań po serkach, ale do żółtego kosza nie powinno się wyrzucać resztek.
Z kolei szklane opakowania, np. słoiki po jogurtach czy butelki po mleku, powinny lądować w zielonym pojemniku. Uwaga - niekiedy opakowania tego typu mogą być zwracane bezpośrednio do producenta, który samodzielnie je recyklinguje. Podobnie jak w przypadku plastikowych opakowań, butelek po nabiale nie trzeba myć przed wyrzuceniem do żółtego kosza. Jednak należy je dokładnie opróżnić, by nie zanieczyszczać innych frakcji.
Skąd mam wiedzieć, co jest objęte kaucją?
Nie musisz zgadywać. Na każdym opakowaniu zwrotnym znajduje się specjalne logo systemu kaucyjnego. To właśnie to logo sprawdza czytnik w automacie i potwierdza, że dany produkt został wprowadzony do obrotu z naliczonym depozytem. Jeśli na butelce po wodzie lub soku brakuje tego oznaczenia (np. w przypadku zapasów z lat ubiegłych lub importu równoległego), automat jej nie przyjmie.
A co z opakowaniami po nabiale - czy kiedyś pojawią się na nich takie logotypy? Eksperci wskazują, że bez tej frakcji trudno będzie osiągnąć narzucone przez Unię Europejską poziomy recyklingu (sięgające 90% dla tworzyw sztucznych). Doświadczenia krajów skandynawskich, ale również polskie sprzed dekad pokazują, że recykling butelek po mleku w systemie kaucyjnym jest jak najbardziej możliwy. Obecnie wymaga jednak rygorystycznych procedur czyszczenia maszyn. Dopóki więc nie zostanie wynaleziony sposób na efektywne dbanie o higienę, którego koszty nie będą przekraczać zysków z recyklingu, powinniśmy skupiać się na odpowiednim segregowaniu odpadów.
KO














