Minister Energii poinformował, że w czwartek cena litra benzyny 95 nie przekroczy 6,23 zł, benzyny 98 wyniesie maksymalnie 6,84 zł, natomiast oleju napędowego - 7,65 zł.
Rządowy pakiet już działa. KAS zapowiada kontrole na stacjach
Zmiany są efektem wdrożenia rządowego pakietu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Nowelizacja ustawy o zapasach ropy naftowej wprowadziła mechanizm codziennego wyznaczania maksymalnych cen paliw. Obowiązują one od dnia następnego lub do najbliższego dnia roboczego w przypadku dni wolnych.
Równolegle obniżono VAT na paliwa z 23 do 8 proc., co najmniej do 30 kwietnia oraz czasowo zmniejszono akcyzę.
Rząd zapowiada ścisłe egzekwowanie nowych przepisów. Nadzór nad stacjami paliw sprawuje Krajowa Administracja Skarbowa, która ma kontrolować przestrzeganie ustalonych limitów cen. Sprzedaż paliwa powyżej maksymalnej stawki może skutkować karą sięgającą nawet 1 mln zł. Władze nie wykluczają także wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych, jeśli okaże się, że koncerny wykorzystują sytuację do podnoszenia marż.
Kierowcy oszczędzą nawet 60 zł przy jednorazowym tankowaniu. Tusk o CPN
Jak mówił premier Donald Tusk dzięki pakietowi CPN (Ceny Paliw Niżej) kierowcy mogą zaoszczędzić około 60 zł przy tankowaniu 50-litrowego baku. Szef rządu podkreślił, że interwencja państwa ma charakter wyjątkowy i jest odpowiedzią na globalny kryzys wywołany m.in. wojną na Bliskim Wschodzie.
"Nasz mechanizm CPN nie ma wpływu na to, ile paliwa kosztują na giełdach światowych. Jak państwo zauważyliście, wojna, a także pewien typ ekspresji politycznej polityków zaangażowanych w tę wojnę, szczególnie prezydenta Stanów Zjednoczonych powodują, że te wahania są dość dynamiczne" - powiedział premier przed posiedzeniem rządu.












