W tym sezonie Chorwacja znów stała się obiektem krytyki ze strony zagranicznych turystów i mediów ze względu na wysokie ceny. Narzekano przede wszystkimi na drożyznę w restauracjach - zarówno tych w popularnych kurortach, jak i tych działających w mniej obleganych przez turystów miejscowościach.
Czesi skrytykowali ceny na chorwackiej wyspie. "To nie światowej sławy, luksusowy kurort"
Czeski serwis Newstream w swoim artykule z końca lipca zwracał uwagę na wysokie ceny piwa czeskich marek w lokalach gastronomicznych. Na wyspie Murter kufel czeskiego trunku kosztował od 4,50 do 6,50 euro (około 18-28 zł). Ceny napojów bezalkoholowych były niewiele niższe - mała cola i woda kosztowały 3,40 euro (14,71 zł). Czeski serwis skrytykował także ceny dań - za najtańszą pizzę Margheritę w jednej z pizzerii trzeba było zapłacić aż 10,50 euro (około 45,42 zł). "Murter to nie Hvar ani Dubrownik. To nie światowej sławy, luksusowy kurort, do którego gwiazdy przypływają jachtami" - podkreślał portal.
CZYTAJ TAKŻE: Nowa strategia Chorwacji. Porzucili Czechów, teraz wolą Polaków
Napoje najdroższe w Dubrowniku, a jedzenie na wyspie Krk
Ceny w kurortach zostały wzięte na celownik również przez Austriaków. Dziennik "Heute" opisał analizę cen z 59 lokali gastronomicznych. Z zebranych danych wynika, że w tym sezonie turyści odwiedzający Chorwację musieli zapłacić za kebaba średnio 14,14 euro (około 61 zł) - o 8,1 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Piwo podrożało o 13,4 proc., a ryby o 10,6 proc.
"Dubrownik wyróżnia się szczególnie wysokimi cenami napojów, ale najwyższe ceny żywności odnotowano w Bašce na wyspie Krk. Ogólnie rzecz biorąc, Istria wypadła lepiej niż Dalmacja pod względem cen w restauracjach" - informowała gazeta.
Tiktoker poruszył temat cen w Chorwacji. "Stała się o wiele za droga"
Na ceny w Chorwacji narzekają też użytkownicy mediów społecznościowych. Kolejną, gorącą dyskusję na ten temat wywołał mieszkający we Włoszech Tiktoker Filippoanese. W zamieszczonym filmie odniósł się do komentarza jednego z internatów, który napisał, że Aperol w Chorwacji kosztuje 21 euro (około 90 zł).
CZYTAJ TAKŻE: Rok temu rozpaczali przez brak turystów. W te wakacje przeżywają oblężenie
"Chorwacja stała się o wiele za droga, zbyt kosztowna. Nawet nie zdają sobie z tego sprawy, że tracą turystów. Tracą ich każdego roku. To, co ciągle drożej to hotele i restauracje" - stwierdził Tiktoker, dodając, że ceny w hotelach i restauracjach wzrosły w ujęciu rocznym 9 proc., a właśnie na to turyści wydają najwięcej pieniędzy podczas wakacji.
"Ludzie narzekają. Zwłaszcza Niemcy i Austriacy - ludzie, którzy kochają Chorwację" - wskazał Filippoanese. "Turyści, którzy przyjeżdżają do nas do Włoch, mówią: »Nigdy więcej nie pojedziemy do Chorwacji. Nawet jeśli jest piękna, stała się zbyt droga«" - powiedział Tiktoker.
"[...] To ogromna szkoda, bo Chorwacja ma ogromny potencjał. Piękne morze, piękne plaże, niesamowitą przyrodę" - wyliczał Filippoanese. "Sami sobie to robią" - dodał na koniec internauta.
Wielu komentujących post zgodziła się z opinią Tiktokera, że ceny w Chorwacji są za wysokie. Niektórzy zwracali uwagę na to, że drogo jest nie tylko w restauracjach, ale także w sklepach.
Część internatów miała jednak odmienne zdanie na ten temat. Niektórzy pisali, że Chorwacja wciąż jest tańsza niż wiele miejsc w Grecji czy we Włoszech, nie mówiąc już o Austrii.
"Dlaczego ludzie uważają, że Chorwacja jest tania? To piękny kraj z cudownymi ludźmi, więc dlaczego miałaby być tańszy niż Włochy czy Hiszpania?" - napisała jedna z użytkowniczek TikToka. Ta opinia wywołała kolejną dyskusję. Część osób stwierdziła, że poziom chorwackiej gastronomii pozostawia wiele do życzenia - ubsługa kelnerska ma być na niskim poziomie, a dania bywają źle przyrządzone.










