Spis treści:
- Remont u sąsiada. Co zrobić, gdy hałas nie daje żyć?
- Co prawo mówi na temat hałaśliwego remontu?
Remont u sąsiada. Co zrobić, gdy hałas nie daje żyć?
Przeprowadzenie remontu w swoim mieszkaniu nie jest objęte zakazem. Okazuje się jednak, że nie należy tego robić w godzinach, w których obowiązuje cisza nocna (od 22:00 do 6:00). W niektórych przypadkach wszelkie działalności w tym zakresie mogą być zabronione również w dni świąteczne. Szczegóły dotyczące tej kwestii powinny być uwzględnione w regulaminie przyjętym w danej spółdzielni.
Zdarza się, że przedłużający się remont może być bardzo uciążliwy dla osób mieszkających w tym samym miejscu. Czasami prace remontowe trwają od rana do wieczora, choć zdarza się, że niektórzy starają się przeprowadzać najgłośniejsze z nich w środku dnia, gdy większość sąsiadów jest w pracy.
Co jednak zrobić w sytuacji, gdy hałas spowodowany remontem nie daje żyć? Wówczas najlepiej jest przeprowadzić rozmowę z sąsiadem i postarać się polubownie rozwiązać problem. Można wówczas zaproponować wcześniej wspomniane rozwiązanie dotyczące przeprowadzania najgłośniejszych prac w środku dnia. Jeśli jednak rozmowa nie przyniesie oczekiwanego skutku, dobrze jest zwrócić się do wspólnoty lub zarządcy budynku.
Co prawo mówi na temat hałaśliwego remontu?
Często zdarza się, że sąsiad hałasuje w trakcie remontu i narusza w ten sposób regulamin spółdzielni. Warto w tym momencie przytoczyć art. 51 Kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".
Niektórzy, w kontekście przedłużającego się remontu, wskazują także granice dopuszczalności immisji. Chodzi o art. 144 Kodeksu cywilnego: "Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych".
Konflikt sąsiedzki wywołany remontem w skrajnych przypadkach może skończyć się w sądzie. Jednak warto wiedzieć, że takie sprawy potrafią ciągnąć się latami, wobec czego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem okazuje się podjęcie rozmowy, która pozwoli załatwić tę kwestię polubownie.













