Spis treści:
- Ile trzeba zarabiać, by wpaść w drugi próg?
- Ile podatku płaci się po wpadnięciu w drugi próg?
- Legalne sposoby na obniżenie podatku
- Czy drugi próg podatkowy będzie wyższy?
Polski system podatku dochodowego od osób fizycznych opiera się na progresji podatkowej. Oznacza to, że wyższa stawka zaczyna obowiązywać dopiero po przekroczeniu określonego poziomu dochodów. Obecnie obowiązują dwa progi podatkowe oraz kwota wolna od podatku wynosząca 30 tys. zł.
Ile trzeba zarabiać, by wpaść w drugi próg?
Drugi próg podatkowy zaczyna się przy 120 tys. zł dochodu rocznie. Kluczowe jest słowo "dochód". Kwota, od której liczony jest próg podatkowy, nie jest tożsamy z wynagrodzeniem brutto. Jest ona pomniejszona m.in. o koszty uzyskania przychodu oraz składki na ubezpieczenia społeczne odprowadzane do ZUS. Właśnie dlatego osoba zarabiająca rocznie ponad 120 tys. zł brutto nie zawsze automatycznie wpada do drugiego progu podatkowego.
Osoba zatrudniona na etacie zaczyna zbliżać się do drugiego progu przy zarobkach wynoszących około 11-12 tys. zł brutto miesięcznie. Dokładna kwota zależy jednak od rodzaju umowy, kosztów uzyskania przychodu czy korzystania z ulg podatkowych. Próg ten dotyczy wszystkich osób rozliczających się według skali podatkowej. Są to przede wszystkim pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę, osoby wykonujące umowy zlecenia i o dzieło, emeryci oraz przedsiębiorcy, którzy nie wybrali podatku liniowego ani ryczałtu.
Jeszcze kilka lat temu przekroczenie granicy 120 tys. zł było udziałem stosunkowo niewielkiej grupy podatników. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń i inflacją coraz więcej osób wpada jednak do drugiego progu. Dotyczy to nie tylko menedżerów czy specjalistów IT, lecz także części nauczycieli, pielęgniarek, ratowników medycznych i innych przedstawicieli klasy średniej.
Ile podatku płaci się po wpadnięciu w drugi próg?
Jednym z najczęstszych mitów podatkowych jest przekonanie, że po przekroczeniu 120 tys. zł dochodu cały zarobek zostaje opodatkowany stawką 32 proc. Tak nie jest. Wyższa stawka dotyczy wyłącznie nadwyżki ponad próg. Przykładowo, jeśli roczny dochód wyniesie 130 tys. zł, to pierwsze 120 tys. zł zostanie opodatkowane według stawki 12 proc., natomiast 32-procentowy PIT zostanie naliczony tylko od dodatkowych 10 tys. zł.
Istotne jest również rozróżnienie pomiędzy dochodem a przychodem. Podatek płacony jest od dochodu, czyli kwoty pomniejszonej o koszty uzyskania przychodu oraz wybrane odliczenia. W przypadku przedsiębiorców może to oznaczać znaczącą różnicę. Firma osiągająca 200 tys. zł przychodu nie musi znaleźć się w drugim progu, jeśli jej koszty działalności są na tyle wysokie, że dochód pozostanie poniżej 120 tys. zł.
Legalne sposoby na obniżenie podatku
Przekroczenie drugiego progu nie oznacza, że podatnik jest pozbawiony możliwości ograniczenia obciążeń wobec fiskusa. Przepisy przewidują szereg legalnych rozwiązań pozwalających obniżyć podstawę opodatkowania.
Jednym z najpopularniejszych narzędzi jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Wpłaty na IKZE można odliczyć od dochodu, dzięki czemu zmniejsza się podstawa opodatkowania. Szczególnie opłacalne jest to właśnie dla osób znajdujących się w drugim progu, ponieważ każde odliczone 1 tys. zł pozwala uniknąć zapłaty 320 zł podatku od tej części dochodu.
Podatnicy mogą również korzystać z ulg i odliczeń, takich jak ulga internetowa, ulga termomodernizacyjna czy odliczenie darowizn przekazywanych na cele pożytku publicznego i religijnego. W wielu przypadkach znaczenie ma także wspólne rozliczenie małżonków. Jeśli jedna osoba osiąga wysokie dochody, a druga zarabia znacznie mniej lub nie pracuje, wspólny PIT może pozwolić uniknąć wejścia w drugi próg albo ograniczyć jego skutki.
Przedsiębiorcy rozliczający się według skali podatkowej mają dodatkowo możliwość obniżania dochodu poprzez prawidłowe rozliczanie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.
Czy drugi próg podatkowy będzie wyższy?
Do Sejmu trafiły propozycje podwyższenia obowiązującego limitu 120 tys. zł dochodu rocznie. W połowie kwietnia posłowie Polski 2050 złożyli projekt nowelizacji ustawy o PIT zakładający podniesienie granicy drugiego progu do 140 tys. zł. Autorzy projektu argumentują, że obecny limit pozostaje niezmieniony od 2022 r., podczas gdy wynagrodzenia znacząco wzrosły. Sprawia to, że wyższą, 32-procentową stawkę podatku płaci coraz więcej przedstawicieli klasy średniej. Według wyliczeń zawartych w uzasadnieniu zmiana mogłaby przynieść podatnikom oszczędności sięgające średnio około 2,6 tys. zł rocznie.
Wcześniej prezydent Karol Nawrocki przedstawił podobną propozycję podniesienia drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł. W jego projekcie znalazł się również postulat wprowadzenia zerowego PIT dla rodzin wychowujących co najmniej dwoje dzieci. Szanse na realizację zmian są wciąż przedmiotem rozmów. Na razie nie ma więc decyzji o zmianie przepisów, a obowiązujący drugi próg podatkowy nadal wynosi 120 tys. zł dochodu rocznie.












