Złodzieje, którzy planują obrabować ofiarę me metodą "na kolec", zwykle obstawiają okolicę bankomatów. Doniesienia o złodziejach, którzy gotówkę wyciągają ludziom z kieszeni w ten sposób, pojawiają się od lat.
Choć złodzieje czają się w okolicy bankomatu i czekają na potencjalny cel, do rabunku dochodzi nieco później. Dla rabusiów kluczowy jest moment, gdy ofiara prowadzi auto. Specyfika metody sprawia, że szczególnie zagrożeni rabunkiem są kierowcy.
Kradzież metodą "na kolec". Obserwują bankomat, a potem gotówka znika
Miejscem, gdzie spodziewać się można złodziei korzystających z metody "na kolec", jest bankomat. Ci obserwują maszyny i patrzą, kto z nich korzysta, ile wypłaca i czy przyjechał autem.
Ofiarami oszustwa zwykle padają ludzie, którzy przyjechali sami autem do bankomatu wypłacić pieniądze. Gdy upatrzony cel akurat odwiedza bankomat, rabusie niezauważeni ostrym narzędziem przebijają opony samochodu i stąd też nazwa "na kolec".
Ofiara po powrocie do auta zwykle odjeżdża w swoją stronę. Szybko jednak orientuje się, że coś jest nie tak z autem. Zwykle pierwsza reakcja to zatrzymanie się na poboczu i wyjście z samochodu, żeby sprawdzić, co jest nie tak.
Wtedy dochodzi do kluczowego zwrotu akcji. Jeszcze zanim cel zorientuje się, że był śledzony, dokonuje się kradzież. Gdy kierowca po wyjściu z auta próbuje zbadać, co nie działa, śledzący go złodzieje natychmiast zatrzymują swój wóz, otwierają drzwi do pojazdu ofiary i kradną saszetki, torebki, plecaki.
Złodziei interesuje najbardziej wypłacona przed chwilą z bankomatu gotówka, ale zrabują co tylko się da. Przebita opona przydaje się oszustom nie tylko do wyciągnięcia kierowcy z auta, ale również uniemożliwia pościg już po kradzieży.
Tylko tak można się obronić przed kradzieżą gotówki
Jest jeden sposób, by uniknąć kradzieży metodą "na kolec". Wymagane jest w tym wypadku zachowanie ostrożności i zimnej krwi. Warto obserwować auto, którym przyjechaliśmy do bankomatu.
Jeśli jednak nie da się obserwować wozu przy wypłacie z bankomatu, to należy pamiętać o zachowaniu ostrożności w trakcie jazdy już z wypłaconą gotówką. Gdy w drodze pojawią się problemy, lepiej od razu nie zatrzymywać auta i nie opuszczać samochodu.
Problem z autem, który nagle wystąpi po tym, jak odwiedzimy bankomat, jest bardzo podejrzany. Lepiej nie wychodzić od razu w stresie z samochodu, by patrzeć, co się z nim dzieje.
Zamiast tego lepiej zorientować się zawczasu, czy inny samochód nie podąża podejrzanie naszym szlakiem. Jeśli mamy wątpliwości, co do bezpieczeństwa w tej sytuacji, dobrym pomysłem jest zablokowanie wszystkich drzwi w samochodzie jeszcze przed zatrzymaniem i zwrócenie się o interwencję pomocy drogowej lub policji.











