Reklama

Członkowie dołożą się do kapitału SKOK-ów

Klienci kas będą musieli dopłacić, jeśli tak zdecydują walne zgromadzenia.

Niewykluczone, że członkowie SKOK-ów, którym brakuje kapitału, będą musieli dołożyć do systemu z własnej kieszeni. Na taki scenariusz wskazał Wojciech Kwaśniak, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. - Członkowie kas, czyli ich właściciele, powinni też liczyć się z tym, że jeśli kapitały okażą się zbyt niskie, to mogą, a nawet powinni partycypować w ich podwyższaniu - powiedział w rozmowie z DGP. Formalnie KNF nie wydała w trybie nadzoru zalecenia nakazującego konkretną formę uzupełnienia funduszy własnych.

Reklama

- Członkowie kas mogą uczestniczyć w podwyższeniu kapitału kas. Decyzja leży w gestii samych członków spółdzielczych kas i wymaga zmiany statutu - wyjaśnia Joanna Mędrzecka, adwokat reprezentująca Kasę Krajową SKOK. - Taka zmiana statutu wymaga jednak poparcia większości 2/3 głosów - przypomina pełnomocniczka Kasy Krajowej.

Kiedy zapadnie decyzja o podniesieniu wartości udziału, członkowie SKOK mogą albo w określonym terminie (np. 30 dni) wpłacić wymagane środki, albo zrezygnować z członkostwa w kasie. Skutek zmiany statutu w zakresie podwyższenia udziałów członków kas następuje bowiem dopiero od momentu zarejestrowania zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym. I właśnie w tym okresie - między decyzją a rejestracją zmiany statutu - można zrezygnować z członkostwa. Ci, którzy się spóźnią, muszą dopłacić.

Rezygnacja z członkostwa w SKOK ma określone konsekwencje. Przede wszystkim członek otrzymuje zwrot wpłaconego wcześniej udziału. - Członek otrzymuje też zwrot depozytów wraz z odsetkami. Kredyt lub pożyczka nie staną się natychmiast wymagalne, jeśli zarząd tak postanowi, więc członek będzie je spłacał w normalnych terminach - tłumaczy Joanna Mędrzecka. Ale nie ma pewności, czy zarząd kasy musi podjąć decyzję korzystną dla rezygnującego członka.

W przepisach o SKOK jest jeszcze inna możliwość zwiększenia kapitałów. Członkowie odpowiadają za straty kasy. Zgodnie z prawem kwota dodatkowej odpowiedzialności może być za zgodą KNF zaliczana do funduszy własnych, ale tylko do wysokości równej połowie zasadniczych funduszy własnych, czyli funduszu zasobowego i udziałowego. Zazwyczaj członkowie za straty kasy odpowiadają w kwocie równej wartości wpłaconych udziałów, ale zobowiązanie może zostać podniesione - także poprzez zmianę w statucie - do dwukrotności tej wartości.

Wartość udziałów nie jest zbyt wysoka - w poszczególnych kasach waha się od 1 zł do kilkudziesięciu złotych.

- Kasy nie korzystają co do zasady z możliwości dokapitalizowania poprzez podwyższenie obowiązkowego udziału czy wprowadzenie podwójnej odpowiedzialności członków. Jest to więc tylko hipotetyczna możliwość - mówi Mędrzecka.

Przypomina, że w SKOK-ach jest raczej tendencja odwrotna: do obniżania udziałów członkowskich. Na przykład - jak podaje - SKOK Stefczyka zmienił statut w 2012 r., dokonując obniżenia wpłacanych na wstępie udziałów z 50 do 1 zł.

Mędrzecka zwraca uwagę, że kasy biorą pod uwagę inne sposoby podniesienia kapitału - pożyczki podporządkowane z funduszu stabilizacyjnego Kasy Krajowej albo obligacje. W grę wchodzi uzupełnienie kapitału kas z amerykańskiej pożyczki o wartości ok. 100 mln dol. w pierwszej transzy.

Ewa Ivanova

27 czerwca 2013 (nr 123)

Dowiedz się więcej na temat: Dziennik Gazeta Prawna | KAS | SKOK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »