Pierwsze dni lutego przyniosły silny mróz. Szczyt potężnego ochłodzenia przypadł na poniedziałek i wtorek (2-3 lutego), jednak mimo iż jest on już za nami, to zima wciąż nie odpuszcza. Minister energii Miłosz Motyka został zapytany o antenie TVP Info o to, czy utrzymujące się przez dłuższy czas ujemne temperatury mogą sprawić, że rachunki Polaków za ogrzewanie wzrosną.
Zima nie odpuszcza. Minister energii o rachunkach Polaków za ciepło
- Po pierwsze, jeżeli chodzi o ciepło systemowe, to tutaj mamy zatwierdzone taryfy przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki i tutaj mamy te ceny za gigadżul znane - przypomniał szef resortu energii. - Pytanie będzie tutaj w zakresie zużycia - dodał.
- Natomiast jeżeli chodzi o ogrzewnictwo indywidualne, to tutaj sezonowa praktyka jednak wskazuje, że wahania cen są, szczególnie jeżeli chodzi o grudzień-styczeń, wyższe o kilkanaście procent - wskazał Miłosz Motyka. - Na przykład: ceny gazu spadły na rynkach o kilkanaście procent w ciągu ostatnich dni w stosunku do tego, co było jeszcze miesiąc temu, więc tutaj ta różnica będzie pewnie różna, natomiast nie przewidujemy jakichś skokowych wzrostów, szczególnie że ten czas wysokiego zużycia surowców to jest czas kilku tygodni, a nie kilku miesięcy.
Na pytanie, czy rząd przewiduje program wsparcia, gdyby rachunki za ogrzewanie miały mocno wzrosnąć, odparł: - W zakresie ciepła systemowego taki program jest realizowany (...) mamy bon ciepłowniczy - przypomniał.
Bon ciepłowniczy, wprowadzony na lata 2025-2026, to rządowe wsparcie dla gospodarstw domowych korzystających z ciepła systemowego. Mogą one o niego wnioskować, jeżeli cena ciepła netto przekracza 170 zł za gigadżul, a dochody członków gospodarstwa domowego spełniają określone kryteria (do 3272,69 zł na osobę samotną lub 2454,52 zł na osobę w rodzinie).
Odnosząc się do wspomnianego progu dochodowego, minister Motyka zauważył, że jest on "i tak niższy niż przy wielu świadczeniach rodzinnych".
- Natomiast zobaczymy, jak to się będzie układało; dzisiaj to też będzie zależało od tego, jak długa, jak mroźna będzie ta zima, jak wysokie będzie zużycie - dodał.
Podkreślił, że system działa bardzo sprawnie mimo siarczystych mrozów. - Mamy kolejny rekord, jeśli chodzi o zużycie gazu i zapotrzebowanie na moc, przy eksporcie.
Zdaniem ministra, Polska staje się "krok po kroku" hubem gazowym, co pokazują wolumeny przesyłu przy rekordowym eksporcie i zapotrzebowaniu. Polski operator sieci gazowej Gaz-System podał, że 2 lutego został ustanowiony rekord wielkości dobowego przesyłu - wolumen wyniósł 114,8 mln m sześc. W styczniu rekordowy okazał się też miesięczny przesył, który po raz pierwszy w historii przekroczył 3 mld m sześc.
Minister Motyka zwrócił uwagę, że Polska inwestuje w infrastrukturę gazową - sieć gazową wraz z interkonektorami, a także pływające terminale do regazyfikacji LNG (jednostki FSRU), konsekwentnie budując swoją pozycję regionalnego lidera w zakresie importu i eksportu gazu.
Minister Motyka: Prądu tej zimy nie zabraknie
Zapewnił, że tej zimy nie zabraknie prądu, chociaż zapotrzebowanie na moc jest "najwyższe od lat".
- Mamy zdywersyfikowany miks, który nam gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne - powiedział szef ME, dodając, że Polska cały czas podejmuje wysiłki na rzecz różnicowania swoich źródeł energii.
We wtorek 3 lutego odnotowano najwyższe w historii zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc - podały na stronie internetowej Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Według PSE, o godzinie 9.30 tego dnia zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc wyniosło 27,7 GW netto (29,3 GW brutto). Poprzedni rekord padł 9 stycznia i wyniósł 27,6 GW netto (29,2 GW brutto).
Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały również, że we wtorek 3 lutego odnotowano rekordową generację mocy, która o godz. 11.45 wyniosła 29,8 GW netto (31,3 GW brutto), przy jednoczesnym eksporcie ok. 2 GW.












