"Dino pęka - po strajku ostrzegawczym ogłasza podwyżki o 300 zł" - poinformowała w mediach społecznościowych OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu. "To nadal nie spełnia naszych postulatów, ale jest krokiem do przodu" - dodali związkowcy.
Dino ogłasza podwyżki. Związkowcy niezadowoleni
Podwyżki wynoszące 300 zł dla pracowników sklepów sieci Dino nie spełniają jednak oczekiwań związkowców i wielu pracowników. OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu domaga się bowiem wzrostu wynagrodzeń o 900 zł.
Na tym jednak lista postulatów się nie kończy. Związkowcy chcą utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia. Od miesięcy alarmują bowiem, że pracownicy są przeciążeni i muszą wykonywać nadmiarową ilość obowiązków.
Ogłoszone podwyżki to przede wszystkim efekt strajku ostrzegawczego pracowników Dino Polska, który miał miejsce 25 kwietnia. Związkowcy zapowiadają jednak dalszą walkę. "Razem przygotowujemy się do strajku generalnego, ale zanim do tego dojdzie, w dniach 25-27 maja odbędzie się wielki protest pod siedzibą spółki w Krotoszynie. Potrwa aż trzy dni" - zapowiedzieli we wtorek.
Oprócz tego związkowcy są w kolejnym sporze zbiorowym dotyczącym wykorzystywania kamer do zwiększania wydajności pracy. "Domagamy się również czegoś, co w kraju będącym członkiem Unii Europejskiej powinno być oczywiste - przestrzegania prawa. Już teraz Państwowa Inspekcja Pracy informuje o ponad tysiącu nieprawidłowości, a kontrole nadal trwają i mają charakter rozwojowy" - zaalarmowali we wpisie.
Spór w Dino trwa od wielu miesięcy
Pracownicy Dino Polska walczą o lepsze warunki pracy od kilku miesięcy. Obecnie trwa spór zbiorowy. Pod koniec kwietnia OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu informowała, że zarząd firmy "nie pojawił się na mediacjach i zerwał rozmowy".
Związkowcy zapowiadają kolejne rokowania, mediacje i strajki. "(...) I tak do skutku. Skoro zamiast dialogu firma nasyła na nas prawników znanych z atakowania pracowników w innych firmach, będziemy walczyć dalej, bo to jedyna droga" - zapowiedzieli.













